Śledztwo przeciwko 55-letniej mieszkance powiatu wyszkowskiego prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce. Barbara B. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu narażenia na zakażenie koronawirusem wielu osób.
W lipcu ub.r. policja w Makowie Mazowieckim została powiadomiona o wypadku, w którym nieznany wówczas sprawca potrącił Błażeja C. i zbiegł z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony został przetransportowany do szpitala w Makowie Mazowieckim, półtora tygodnia później zmarł.
Wpadliśmy do tej sieci niemal w całości. Zakupy, spotkania, nawet miłość i interesy załatwiamy w internecie. - Przestępstwa też tam są popełniane - mówi szefowa płockiej prokuratury rejonowej. - Więcej tam ich niż w realnym świecie.
Śledztwo przeciwko 55-letniej mieszkance powiatu wyszkowskiego prowadziła i zakończyła już Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce.
Do zabójstwa doszło na początku sierpnia na osiedlu Orlika w Przasnyszu, sprawą zajmuje się miejscowa prokuratura, która przedstawiła już Przemysławowi C. zarzuty.
Grzegorz D. miał działać ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce skierowała już do sądu akt oskarżenia.
Popieramy Elżbietę Podleśną i pozostałe osoby, które prokuratura w Płocku właśnie oskarżyła o obrazę uczuć religijnych. Jest to kolejna sytuacja, która pokazuje, że przepis o ochronie uczuć religijnych musi być zniesiony.
Trzy aktywistki feministyczne, Elżbieta Podleśna, Anna P. i Joanna G., miały je rozklejać wokół kościoła św. Dominika w Płocku. Grozi im do dwóch lat więzienia.
Szajkę namierzyła i jej część już zatrzymała płocka policja. Prokurator Małgorzata Orkwiszewska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Płocku, oszczędnie udziela informacji, bo sprawa jest rozwojowa. I jest w niej bardzo wielu pokrzywdzonych.
Chodzi o podejrzanego o spowodowanie wypadku w sobotę w Starych Proboszczewicach 48-letniego traktorzystę. Motocyklista, na którym wymusił pierwszeństwo, jest w stanie ciężkim w szpitalu.
Magdalena S. jest płocczanką. Ma 33 lata, średnie wykształcenie, męża i dwójkę dzieci. Prokuratura postawiła jej dwa zarzuty: rozboju z użyciem noża i usiłowania rozboju. Grozi jej nawet do 15 lat więzienia.
Trzech mężczyzn zostało zatrzymanych przez mundurowych z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu płockiej komendy. Mają od 18 do 23 lat. Są podejrzani o pozbawienie wolności, a następnie zabójstwo swojego rówieśnika.
Znamy już więcej szczegółów dotyczących zamordowania młodego płocczanina. Do udziału w wydarzeniach, które temu towarzyszyły, przyznało się trzech jego kolegów. - Działali z premedytacją, wszystko starannie zaplanowali, kupili wcześniej potrzebne im przedmioty. To wstrząsające - mówi szef Prokuratury Rejonowej w Płocku.
Informacje uzyskaliśmy nieoficjalnie, ale z pewnego źródła. 28 stycznia rodzina zgłosiła zaginięcie mężczyzny. Okazało się najgorsze - poprzedniej nocy został porwany, zamordowany, zakopany w dole w lesie w okolicy Rypina.
Jest oświadczenie płockiej kurii diecezjalnej w sprawie aresztowanego ks. Krzysztofa L. Prokurator zarzuca duchownemu podstępne seksualne wykorzystanie małoletniego oraz posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci. "Dokumentację sprawy przesłano także do Kongregacji Nauki Wiary z wnioskiem o usunięcie duchownego ze stanu kapłańskiego" - czytamy w oświadczeniu kurii.
Na trop działającej w powiecie mławskim grupy przestępczej wpadli policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji w Białymstoku i funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Właściwie kiedy Jacek Ozdoba zgłaszał swoje doniesienie, był jeszcze radnym Warszawy, o mandat poselski z okręgu płocko-ciechanowskiego dopiero się starał. Słynne były jego konferencje prasowe w ramach kampanii wyborczej. Kandydat na posła z zapałem tropił wszystko, co mogłoby obciążyć prezydenta Nowakowskiego, a nawet płocki sąd. I powiadamiał prokuraturę.
Sprawa dotyczy makabrycznego odkrycia, jakiego dokonali pracownicy sortowni odpadów w Płońsku. Przypomnijmy: tydzień temu na ostatnim odcinku linii sortowniczej zostało zauważone ciało malutkiego chłopca.
Niedawno informowaliśmy, że wikary z parafii św. Józefa został zawieszony w obowiązkach kapłańskich w związku ze skargą, jaka na niego wpłynęła do kurii. W piątek przedstawiciel kurii złożył - zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią - doniesienie do prokuratury. I Kościół, i prokuratura weryfikują zarzuty kierowane w stosunku do duchownego.
- Dla mnie też było to wielkie przeżycie, gdy musiałam uczestniczyć w oględzinach w sortowni odpadów, gdzie na taśmie znaleziono martwe dziecko - mówi szefowa Prokuratury Rejonowej w Płońsku Ewa Ambroziak. - Ale nie wiemy, co się naprawdę stało, i póki nie będziemy wiedzieli, nie osądzajmy matki. Jej teraz na pewno potrzebna jest pomoc.
Wstrząsające wydarzenia rozegrały się we wsi pod Płońskiem. 27-letni mężczyzna jest tymczasowo aresztowany.
Stowarzyszenie "Iustitia" bije na alarm: "Kiedy politycy w całości opanują sądy, nic ich nie powstrzyma przed narzuceniem każdej i każdemu swojej woli". W niedzielę o godz. 16 w całej Polsce mają się odbyć wiece poparcia dla nękanych przez rządzących sędziów i prokuratorów.
Łudzili ludzi, że obejmą ich opieką medyczną w domach. Że będą zdalnie wykonywać badania EKG, że lekarz będzie stale dostępny pod telefonem, że jak zajdzie taka potrzeba, wezwą pogotowie. Oszukali tysiące ludzi, za to nieźle zarobili.
Ta sprawa nie jest dla stołecznych policjantów nowa, grupę rozpracowują już od zeszłego roku. Chodzi o rozpracowanie przestępczych powiązań przy przemycie i rozprowadzaniu dużej ilości narkotyków. Teraz były kolejne zatrzymania; a w komunikacie pojawia się "grupa płocka".
Wnioskowała o to prokuratura. Mężczynę policja zatrzymała go po kilkunastu godzinach od momentu, kiedy zgotował traumatyczne przeżycia młodej płocczance.
Akt oskarżenia skierowała do Sądu Rejonowego w Płocku Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Czterem osobom zarzuca narażenie 19-letniego łodzianina na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Oskarżeni nie przyznają się do winy, grożą im kary pozbawienia wolności do pięciu lat.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Płocku. Wnioskowała o aresztowanie na trzy miesiące Pawła K. z Płocka i Kamila W. z gminy Gąbin. Sąd się do wniosku przychylił. Ten pierwszy pośród zarzutów usłyszał i ten o najwyższej kategorii - zbrodni.
- Takie postanowienie zostało wydane ze względu na brak znamion czynu zabronionego. Z ustaleń wynika, że poza samym pilotem nikt inny nie przyczynił się do wypadku - informuje prokurator rejonowy Norbert Pęcherzewski.
- W dotychczasowej siedzibie przy pl. Obrońców Warszawy 8 nie ma dobrych warunków ani dla pracy prokuratorów, ani dla interesantów - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska.
Podejrzany jest o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojego rówieśnika, czym spowodował jego śmierć. W celi aresztu tymczasowego spędzi najbliższe trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.
Szefowie zorganizowanej grupy przestępczej zostali skazani na 11 i 13 lat pozbawienia wolności oraz kary grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.
Prokuratura Okręgowa w Łodzi wylicza, że dotyczą one niedopełnienia obowiązków służbowych i narażenia 19-letniego mieszkańca Łodzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jeden z policjantów miał też poświadczyć nieprawdę.
To pierwsze ustalenia po sekcji zwłok lotnika, który zginął tragicznie podczas Pikniku Lotniczego. - Przyczyną śmierci były wielonarządowe masywne urazy głowy i klatki piersiowej - mówi prokurator rejonowy Norbert Pęcherzewski.
Wykonano już techniczne oględziny wraku jaka-52. Zabezpieczono znalezioną w nim kartę pamięci. Być może dzięki zapisowi, który się na niej znajduje, poznamy przyczyny sobotniej tragedii. Ale już dziś wiadomo, że samolot był sprawny.
Wstępne wyniki sekcji zwłok nie wskazują na udział osób trzecich. Więcej o przyczynach śmierci mężczyzny z ul. Gałczyńskiego Prokuratura Rejonowa w Płocku będzie wiedziała po uzyskaniu pisemnej opinii biegłego.
Śledczy ocenili, że medycy z Płocka narazili młodego mieszkańca Łodzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Podejrzanym grożą kary nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
... tylko tej z Wielkiej Niedzieli. W sprawie scysji z Wielkiej Soboty wciąż trwają "czynności procesowe".
To ważne, bo pozbawienie działaczki podejrzanej o rozklejenie w Płocku wizerunku Matki Boskiej w tęczowej aureoli wielu komentatorów określa jako celową represję. O zatrzymaniu Podleśnej piszą media z całego świata.
Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wykorzystując nierzetelną i poświadczającą nieprawdę dokumentację, miała ona przeprowadzić "szereg operacji gospodarczych i finansowych umożliwiających wyłudzenie środków publicznych w postaci dotacji celowej w kwocie blisko 40 mln zł oraz zwrotu nienależnego podatku VAT w kwocie ponad 9 mln zł".
Jak informuje prokurator rejonowy Norbert Pęcherzewski, oględziny miejsca i ciała od razu wskazywały, że mężczyzna nie zmarł z przyczyn naturalnych, ale na skutek przestępstwa. Sekcja zwłok potwierdziła te przypuszczenia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.