Do 1 i 2 listopada, dnia Wszystkich Świętych i Zaduszek, został niecały tydzień, na targowiskach coraz tłoczniej. Na przykład za wiązanki z żywych kwiatów zapłacimy więcej niż w ub.r., ceny tych sztucznych - jak mówią sami sprzedawcy - są raczej bez zmian. Ale idąc na zakupy i tak trzeba się liczyć ze znaczącym odchudzeniem portfela.
Nikogo już chyba nie dziwi, że ceny zniczy i wiązanek na Wszystkich Świętych poszły w górę w porównaniu do ubiegłego roku. Jak tłumaczą kupcy - jest inflacja, wszystko drożeje. Jednak niektóre ceny szokują, ale z drugiej strony, jak ktoś chce ubrać mogiłę bliskiej osoby naprawdę na bogato - to na pewno da się.
Wiązanka ze sztucznych kwiatów, za którą rok temu zapłacilibyśmy 150 zł, dziś kosztuje ponad 180. Znicze wysokie na 30 cm są w cenach od 25 do 50 zł. Jeżeli mamy do odwiedzenia kilka grobów, z portfela może zniknąć nam kilkaset złotych.
Targowiska w Płocku i sklepiki przy cmentarzach są już przygotowane na Wszystkich Świętych. Zapełniły się dużą liczbą chryzantem w doniczkach oraz najróżniejszych wiązanek i stroików. Jest też większy wybór zniczy.
Na dwa dni przed 1 listopada sprawdziliśmy ceny na dwóch płockich targowiskach uruchomionych przez Rynex: przy Rembielińskiego i Bielskiej.
To na wszelki wypadek, gdybyście jeszcze ich nie kupili albo dopiero wybierali się na zakupy do supermarketów. Będziecie mogli porównać ceny, sprawdzić gdzie jest taniej.
Wybór jest ogromny. Sprzedawcy mówią, że gorący okres handlowy przed dniem Wszystkich Świętych dopiero się zaczyna.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.