Piłkarze Wisły podejmą w piątek na własnym stadionie Lecha Poznań (godz. 20.30). Dlaczego warto być na stadionie?
Piłkarze Wisły Płock w piątek podejmą na własnym stadionie Lecha Poznań (godz. 20.30). Zanim rozlegnie się pierwszy gwizdek sędziego, w świetle jupiterów prezydent Płocka Andrzej Nowakowski podpisze umowę z firmą Mirbud na budowę nowego stadionu Wisły.
Prawy obrońca w meczu z Piastem Gliwice (3:0) nie dość, że doznał urazu kolana, to został także ukarany czwartą żółtą kartką w tym sezonie. I z tego powodu nie będzie mógł zagrać z Wisłą w Płocku.
A może aż, biorąc pod uwagę, że w 89. minucie drugiej połowy wyjazdowego meczu z Górnikiem piłkarzy Wisły od utraty gola i prawdopodobnie porażki uratował słupek.
Trzy punkty straty do lidera Ekstraklasy Legii i pięć punktów przewagi nad ósmą w tabeli Lechią. - Sytuacja jest dobra, ale nie usypia naszej czujności. Chcemy wypracować jak największą przewagę nad strefą spadkową - podkreśla wiceprezes Wisły Tomasz Marzec.
Choć piłkarze Wisły wywalczyli w meczu aż 15 rzutów rożnych, po żadnym z nich nie stworzyli zagrożenia pod bramką rywala. Wisła bezbramkowo zremisowała z Cracovią. To pierwszy remis podopiecznych trenera Radosława Sobolewskiego.
Pomocnik Wisły Płock był z piłkarską kadrą Polski na październikowym zgrupowaniu. Ale ani w meczu z Łotwą (3:0), ani z Macedonią Północną (2:0) nie dostał szansy od selekcjonera Jerzego Brzęczka.
Ostatni mecz Wisły z Cracovią w Płocku dostarczył niesamowitych emocji. Mimo gry w dziewięciu, czerwone kartki ujrzeli Adam Dźwigała i w końcówce meczu Cezary Stefańczyk za protesty po nieuznanej bramce dla Wisły, płocczanie wygrali po golu Dominika Furmana z 92. minuty spotkania.
"Prosimy o niezadawanie pytań personalnych o trenera Radosława Sobolewskiego, bo trener Michał Probierz nie będzie się do nich odnosił" - tymi słowami rozpoczęła się czwartkowa konferencja prasowa szkoleniowca Cracovii przed sobotnim meczem z Wisłą w Płocku (godz. 15).
Wisła przegrała we Wrocławiu ze Śląskiem 1:3 (0:2). Fatalna w jej wykonaniu była pierwsza połowa.
Nafciarze już są sprawcami jednej z największych tegorocznych niespodzianek - po 13 kolejkach ekstraklasy i sześciu wygranych ligowych pojedynkach z rzędu kilka dni temu po raz pierwszy w historii klubu wskoczyli - z 25 punktami na koncie - na fotel lidera! Ale przewagę nad konkurentami mieli niewielką - wicelider tracił do nich ledwie punkt.
"Chwilo, trwaj!" - chciałoby się krzyknąć z radości, patrząc na tabelę PKO Ekstraklasy, na czele której po poprzedniej kolejce była Wisła Płock. O siódme z rzędu ligowe zwycięstwo powalczy w poniedziałek we Wrocławiu ze Śląskiem (godz. 18). I jeśli zdobędzie trzy punkty, znów pobije klubowy rekord ligowych wygranych.
Badanie przeprowadzi niezależna sportowa firma Sport Analytics. Ankieterzy od poniedziałku przez cały tydzień będą prosić o wypełnienie formularza z pytaniami w całym mieście. Wyrazić opinię na tematy związane z funkcjonowaniem klubu kibice mogą już teraz, wypełniając ankietę online.
- To, że mamy lidera jeszcze nic nie znaczy. Robimy swoje, podchodzimy do każdego meczu tak samo. Jeśli tak dalej pójdzie, to będziemy się cieszyć dobrymi wynikami jeszcze dłużej - mówi Alan Uryga, obrońca Wisły Płock.
Obrońca Wisły przypieczętował zwycięstwo z Jagiellonią 3:1, strzelając gola w 81. minucie spotkania. Na trafienie w Ekstraklasie Jakub Rzeźniczak czekał przeszło cztery lata.
Tego jeszcze w Wiśle Płock nie grali. Rekordowa seria kolejnych zwycięstw urosła w niedzielę do sześciu. Łupem nafciarzy tym razem padła Jagiellonia Białystok. Wygrywając 3:1, nasz klub po raz pierwszy w historii został liderem piłkarskiej ekstraklasy!
Wisła jest w kapitalnej dyspozycji. Ma za sobą serię pięciu zwycięstw z rzędu w ekstraklasie, a na własnym stadionie nie przegrała od ponad dwóch miesięcy. W niedzielę o godz. 12.30 gra z Jagiellonią Białystok.
Wisła może nie ma takich możliwości finansowych jak najzamożniejsze kluby w kraju - Legia Warszawa, Lech Poznań czy Lechia Gdańsk. Nie może też zaoferować piłkarzom, choć mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni, gry na pięknym nowoczesnym stadionie, który byłby też wizytówką miasta.
- Zrobimy wszystko, by Dominik Furman został w Wiśle na dłużej, ale kwota 100 tys. zł za miesiąc gry, jaką mamy ponoć oferować zawodnikowi za parafowanie nowej umowy, jest mocno przesadzona - mówi "Wyborczej" Tomasz Marzec, wiceprezes Wisły Płock.
Tak wysoko na tym etapie rozgrywek piłkarze Wisły jeszcze nigdy nie byli. Pięć zwycięstw z rzędu wywindowało ich na drugie miejsce w ekstraklasie. A może być jeszcze lepiej. Czy po niedzielnym meczu w Płocku z Jagiellonią Białystok nafciarze będą liderami?
Podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego wskoczyli na drugie miejsce w ligowej tabeli po zwycięstwie w Kielcach z Koroną 1:0.
Czekaliśmy na nie 14 lat. Przy okazji podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego ustanowili nowy rekord serii zwycięskich meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wygrana w Kielcach była ich piątą z rzędu w PKO Ekstraklasie.
Wyboru dokonali szkoleniowcy wszystkich klubów PKO Ekstraklasy.
I pozostanie na nim przynajmniej do 19 października, kiedy to po przerwie reprezentacyjnej zagra na wyjeździe z Koroną Kielce.
Po Legii, Wiśle Kraków i Rakowie Częstochowa w piątek Wisła Płock przed własną publicznością rozprawiła się z Arką Gdynia. Wygrała 4:1 (2:0).
W piątek przed południem na Tumskiej można było spotkać grupę spacerujących, ubranych w klubowe dresy, piłkarzy Wisły Płock.
- Lubię mecze przeciwko Arce, bo mają dla mnie zawsze dodatkowy smaczek. Czekam na ten mecz. W naszej lidze mało kto wygrywa trzy mecze z rzędu. Oczywiście cieszymy się z tych zwycięstw, ale nie zadowalamy. Trener cały czas nam powtarza: "ciężko pracując można wygrać tych meczów więcej." I tego się trzymamy - podkreśla Maciej Ambrosiewicz, pomocnik Wisły Płock.
"Kodeks piłkarza Wisły Płock" - tablica, na której jest spisanych dziesięć motywujących haseł, została przygotowana przed startem sezonu, kiedy trenerem Wisły był Leszek Ojrzyński.
To trzecia z rzędu wygrana w PKO Ekstraklasie podopiecznych trenera Radosława Sobolewskiego. Po zwycięstwach u siebie z Legią i Wisłą Kraków, w sobotę w Bełchatowie pokonali Raków Częstochowę 2:1.
Zatrzymanie lidera płockiej drużyny od dawna jest sprawą priorytetową dla zarządu Wisły. Zawodnik dostał z płockiego klubu bardzo dobre oferty, ale żadnej nie przyjął.
- Chciałbym podziękować chłopakom, bo po tak trudnym boju, jaki stoczyli w derbach Mazowsza, zagrali przy tej aurze równie wymagający mecz i stanęli na wysokości zadania - mówił Radosław Sobolewski, trener Wisły Płock, która w niedzielę pokonała Wisłę Kraków 2:1.
Bramki dla płockiego zespołu strzelili: Dominik Furman i Damian Michalski. W środę na wyjeździe podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego zagrają w pierwszej rundzie Pucharu Polski z Chemikiem Bydgoszcz. A kolejne ligowe spotkanie 28 września w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa.
- Emocje towarzyszą mi w każdym meczu, ale w niedzielę będą one zdecydowanie większe - nie ma wątpliwości Radosław Sobolewski, szkoleniowiec Wisły Płock, która w niedzielę podejmie na własnym stadionie Wisłę Kraków. Spotkanie rozpocznie się o godz. 12.30.
Podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego podejmą u siebie "Białą Gwiazdę" w niedzielę. Mecz rozpocznie się o 12.30.
- Gratuluję piłkarzom i dziękuję im za ten wieczór. Właśnie na taką reakcję liczyłem po nieudanym meczu w Lubinie - podkreślił Radosław Sobolewski, trener Wisły Płock, po zwycięstwie z Legią Warszawa 1:0.
Nieco ponad 5 tys. biletów - z tego 1,4 tys. kibicom gości - sprzedała do wczoraj Wisła na środowy mecz z Legią Warszawa w Płocku. - Liczymy, że o godz. 18 na trybunach zasiądzie przynajmniej 7 tys. osób - twierdzą w klubie.
Czas na dopinanie formalności związanych z zakontraktowaniem nowych piłkarzy był do poniedziałku, do północy. Wisła Płock z tej opcji nie skorzystała, ale niewykluczone, że nowy piłkarz dołączy do zespołu.
Trwa przerwa na mecze piłkarskiej kadry Polski, która rozegra kolejne dwa mecze w eliminacjach do Euro 2020: ze Słowenią (6 września w Lublanie) i z Austrią (9 września w Warszawie). Jakie plany w tym czasie ma sztab szkoleniowy Wisły Płock?
Idealnie remisowy bilans spotkań Wisły Płock i ŁKS Łódź (obie drużyny odniosły po cztery zwycięstwa, cztery razy padł też remis) i bramek (14:14), od soboty jest na korzyść płockich piłkarzy. Pokonali u siebie ŁKS 2:1.
Spędził w Wiśle Płock blisko rok, zagrał tylko w jednym meczu. Riccardo Grym rozwiązał umowę za porozumieniem stron i został wolnym zawodnikiem.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.