- To, że mamy lidera jeszcze nic nie znaczy. Robimy swoje, podchodzimy do każdego meczu tak samo. Jeśli tak dalej pójdzie, to będziemy się cieszyć dobrymi wynikami jeszcze dłużej - mówi Alan Uryga, obrońca Wisły Płock.
Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego mają za sobą szósty mecz kontrolny. Na zgrupowaniu w Szamotułach ograli pierwszoligowy GKS Tychy 4:2.
- Mecz z Cracovią był niesamowity. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa. I że chłopaki, mimo wcześniejszych niesprzyjających okoliczności, pokazali charakter, którego trochę brakowało w poprzednich spotkaniach. Grając z takim zaangażowaniem i charakterem, żaden rywal nie jest nam straszny - mówi wiceprezes Wisły Tomasz Marzec.
24-letni środkowy obrońca będzie piłkarzem płockiego klubu do końca sezonu 2020/21.
Hiszpański szkoleniowiec Wisły już w pierwszym meczu w Lubinie z Zagłębiem zdołał odcisnąć piętno na zespole. Widać poprawę w grze, zwłaszcza ofensywnej.
Po przerwie reprezentacyjnej piłkarze Wisły Płock jedynie wymęczyli remis z beniaminkiem ekstraklasy Miedzią Legnica 2:2 (1:2).
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.