W obszernym piśmie i oni, i pozostali pracownicy Zakładu Usprawniania Leczniczego informują, że robią to już po raz trzeci. Argumentują: "Nasze pensje są na rażąco niskim poziomie. Ponadto pomimo wielu pism i próśb Pan Dyrektor odmawia nam wyrównania naszych pensji na równorzędnych stanowiskach. Obecnie każdy z nas zarabia inaczej, pomimo takiego samego zakresu obowiązków i stanowiska, co jest niesprawiedliwe i frustrujące".
Bardzo często wykazują zdziwienie, słysząc, że fizjoterapeuci zarabiają najniższą krajową. Wspierają nas, ale cieszą się, że mimo ogłoszonego protestu w Polsce nadal realizujemy swoją misję i pomagamy im wracać do zdrowia - opowiada "Wyborczej" jedna z płockich fizjoterapeutek.
We wtorek mieli masowo oddawać krew i korzystać z przysługującego w związku z tym dnia wolnego. W środę mają przeprowadzić strajk włoski. Po 13 maja w grę wchodzą głodówki.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.