Autorzy raportu wierzą, że jego publikacja "uwrażliwi sumienie duchownych na problem nadużyć seksualnych, zarówno potencjalnych sprawców, jak i tych, którzy z powodu źle pojętej troski o Kościół bagatelizują ten problem". I że "doda odwagi tym, którzy jeszcze nie powiedzieli o swoim zranieniu i nadal cierpią z tego powodu".
"Pierwszy upadek jest najbardziej bolesny, tak samo jak pierwsza napaść seksualna. Wyciska znamię na całe życie. Zabiera dzieciństwo i barwy radości. (...) Jezu, leżący pod krzyżem, proszę, niechaj media oraz inni obserwatorzy naszej krzywdy zaniechają bierności bezmyślnego tłumu. (...) Zmobilizuj ich, aby zdobywszy wiedzę, pochylili się i spróbowali wyrwać dziecko z machiny krzywdy" - zabrzmiało w płockiej katedrze.
O jakie dokładnie czyny chodzi - nie wiadomo, bo informacji na ten temat nie udzielała ani prokuratura, ani kuria. Jedyne, co zostało w tej sprawie powiedziane, to że chodzi o nadużycia seksualne.
Przypomnijmy - na początku grudnia do płockiej kurii wpłynęła skarga na wikariusza parafii św. Józefa w Płocku. Ksiądz został zawieszony w obowiązkach kapłańskich, sprawę zaczęła badać specjalna komisja powołana przez biskupa, zajęła się nią także prokuratura. Skarga dotyczyła nadużyć seksualnych.
... zwłaszcza w pojedynkę. Jest wskazane, by w spotkaniach ministrantów, scholi, dziecięcych grup modlitewnych uczestniczyli także przedstawiciele rodziców lub inne osoby dorosłe. Zabronione są indywidualne wyjazdy duchownego z osobą małoletnią.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.