- Drastycznych zmian w pracy szpitala jeszcze nie widać - mówi dyrektor placówki Stanisław Kwiatkowski. - Ale w połowie stycznia wszystko może się zmienić.
Oznacza to, że od 1 stycznia nie będą pełnić dodatkowych dyżurów. - Mam jednak nadzieję, że do końca roku ten problem będzie rozwiązany. I że nie ucierpi na tym funkcjonowanie naszej placówki - mówi dyrektor szpitala wojewódzkiego Stanisław Kwiatkowski.
Czwartek był trzecim dniem protestu głodowego w płockim szpitalu wojewódzkim. Dzień wcześniej do czterech medyków dołączył kolejny - rezydent z oddziału wewnętrznego. - Koledzy są już słabi. Ale się nie poddają - mówi Kamila Korzeniewska-Rogoza, pełnomocnik ds. Młodych Lekarzy Okręgowej Rady Lekarskiej w Płocku.
We wtorek, dokładnie o godz. 12, w szpitalu wojewódzkim protest głodowy rozpoczęło czterech medyków - dwóch rezydentów, stażysta i diagnosta. - Popieramy głodujących w Warszawie, domagamy się wzrostu nakładów na służbę zdrowia i skończenia z tą wszechobecną bylejakością - mówili.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.