Dzisiaj musimy bronić naszego udziału w Unii Europejskiej i walczyć o społeczeństwo obywatelskie. Czas masowych marszów się skończył.
W poniedziałkowy wieczór przed sądami zebrało się, z inicjatywy płockiego KOD, ok. 30 osób. Ludzie w ciszy trzymali zapalone znicze i manifesty Piotra S., który 19 października w proteście przeciw polityce obecnej ekipy rządzącej, łamaniu praw człowieka, odbieraniu wolności podpalił się przed Pałacem Kultury w Warszawie.
- Przyszliśmy zamanifestować nasz sprzeciw nie tylko wobec tego, co władza chce zrobić z sądami, ale wobec wszystkich jej działań, które niszczą trójpodział władzy w naszym kraju - mówiła uczestniczka łańcucha światła utworzonego pod płockim sądem okręgowym.
"Będzie to część ogólnopolskiej ponadpartyjnej, ponadstowarzyszeniowej, itp. akcji. Mieszkańcy dawnej Polski rozpalali świece, aby odpędzić złe moce i groźne zjawiska atmosferyczne takie jak burze. Dziś, gdy nad polskim państwem zbierają się czarne burzowe chmury, a politycy z obozu rządzącego przywołują upiory, które w Europie odeszły wraz z upadkiem totalitarnych ustrojów, nie możemy milczeć" - pisze na Facebooku płocki KOD.
Policja w Płocku wypytuje o autokary, które wiozły ludzi na demonstrację KOD i opozycji do Warszawy. Tłumaczy, że chodzi o ?względy logistyczne?, ale mało kto w to wierzy.
Trudno powiedzieć, ilu ich było. Nie stanowili zwartej grupy, płocki KOD w części wybrał się na manifestację busem, PO - autokarem. Wiele osób, rodzin zdecydowała się na indywidualną podróż własnymi autami. W ogromnym tłumie niełatwo było się znaleźć.
Święto to obchodzone jest 2 maja, choć nie jest dniem wolnym od pracy. Ale sporo osób stara się tak dopasować swoje urlopy, żeby mieć cały duży majowy weekend wolny. Płocki Komitet Obrony Demokracji zaprasza więc wszystkich chętnych do spędzenia go wspólnie. Także na czytaniu Konstytucji RP.
Jeśli wyrzucą kogoś was z pracy, zróbcie dla niego zbiórkę, pomóżcie. Tak jak kiedyś w KOR, tak teraz w KOD potrzeba wielkiej solidarności.
Pamiętam pierwszy telefon Schetyny, który potem rozmowę wykorzystał, żeby chwalić się, że będzie wspierał KOD. Partie teraz traktują nas coraz lepiej, poważniej - mówił wczoraj na spotkaniu w Płocku założyciel i lider Komitetu Obrony Demokracji.
- Cenzurę znów dziś mamy. Żeby nie wolne media, to te publiczne, jak mówią - narodowe - całkowicie wypaczyłyby obraz rzeczywistości. Dlatego między innymi znów zaangażowałem się i działam w Komitecie Obrony Demokracji - mówi były opozycjonista z Płocka Longin Garkowski.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.