...we wszystkich 18 szkołach, w których są klasy ósme - informuje biuro prasowe ratusza.
... roczników kończących ośmioletnią szkołę podstawową. Wszystko wskazuje na to, że mimo strajku nauczycieli, te egzaminy też odbędą się zgodnie z planem.
Strajk nauczycieli. Na płocki Stary Rynek przyszły w niedzielny wieczór setki ludzi. Mieli plakaty, baloniki z wykrzyknikami, świece. Wykrzyknik rozświetlony światełkami, tak duży, "żeby premier zobaczył", utworzyli z samych siebie na koniec zgromadzenia. Prezydent Płocka publicznie powtórzył deklarację, że pieniędzy za okres strajku szkołom nie odbierze, bo nie boi się pogróżek ze strony rządu.
To efekt podpisania w niedzielę przez ich przewodniczącego Ryszarda Proksę porozumienia z rządem. Rezygnacje sypią się w całym kraju.
- Zapraszamy na demonstrację osoby, którym leży na sercu dobro naszych dzieci i nauczycieli - tak zaczyna się "odezwa" organizatorów zgromadzenia, jakie odbędzie się w niedzielę w godz. 19-20 przy małej scenie na Starym Rynku. Jest też zachęta, żeby przynieść ze sobą świece.
W Płocku, w wyniku przeprowadzonych referendów, do strajku początkowo przystąpiło 12 miejskich przedszkoli. Obecnie protestuje osiem.
Mimo problemów wszędzie udało się powołać zespoły nadzorujące. Najwięcej - bo aż 24 - potrzeba ich było w Zespole Szkół nr 5, gdzie są oddziały największego w Płocku byłego gimnazjum nr 8.
Na piątek, kiedy uczniowie zdają język obcy, będzie potrzebnych więcej zespołów nadzorujących, niż podczas dwóch pierwszych dni egzaminacyjnych. Dyrektorzy zapewniają, że komisje zostały powołane.
W czwartek przystąpili do testów z wiedzy matematycznej i przyrodniczej. Nie obawiali się już, jak w środę, że egzamin się nie odbędzie.
W czwartek, po trzech dnia akcji strajkowej, nauczyciele z podstawówki w Górach wrócili do pracy. Lekcje odbywają się zgodnie z planem.
Tym razem nie było już takiej niepewności, jaka towarzyszyła uczniom i dyrekcjom w środę.
- Za ich pracę należy im się godne wynagrodzenie - twierdzą Joanna Szymańska i Zuzanna Psiurska, uczennice Gimnazjum nr 6, które w środę pisały humanistyczną część egzaminu gimnazjalnego.
... to zaszło tak daleko, że nie możemy się teraz wycofać. Walczymy i będziemy walczyć do skutku - twierdzą strajkujący nauczyciele z Zespołu Szkół nr 5 na płockich Podolszycach. W środę przyszli do szkoły ubrani na czarno.
Szkolenie przeszli godzinę przed egzaminem. - Dotyczyło m.in. informacji o kształcie i kodowaniu arkusza egzaminacyjnego, pakowaniu prac oraz procedur przed, w trakcie i po egzaminie - wylicza wicedyrektor Jagiellonki Marcin Jaroszewski.
Strajk nauczycieli trwa, a my jesteśmy ze sobą na gorącej linii - mówią dyrektorzy płockich szkół, w których uczą się ostatnie roczniki gimnazjów. To oni muszą zorganizować na środę, czwartek i piątek zespoły egzaminacyjne.
Do pracy wrócili we wtorek nauczyciele z Miejskiego Przedszkola nr 10. Pozostałe placówki, które w poniedziałek przystąpiły do strajku, protestują nadal. Lekcji w zdecydowanej większości nie ma.
Dzieci nauczycieli, z którymi rozmawiamy, raczej nie zamierzają pójść w ślady rodziców. Niektóre może i chciałyby uczyć, ale w innej branży zarobią dwa razy tyle. Drugiego dnia strajku wśród nauczycieli można wyczuć jeszcze większą determinację.
W pierwszym dniu nauczycielskiego protestu w płockich szkołach było różnie. Świeccy katecheci w niektórych placówkach wpisywali się na listy strajkujących, ale np. w Ekonomiku siostra zakonna stwierdziła, że nie może przystąpić do strajku. O to, czy jest jakaś regulacja w tej sprawie, zapytaliśmy w Kurii Diecezjalnej Płockiej.
- Prawdopodobnie odbędzie się w planowanym terminie - odpowiadają dyrektorzy szkół, w których uczą się ostatnie klasy gimnazjów i które biorą udział w strajku nauczycieli.
Towarzyszyliśmy strajkującym nauczycielom przez cało dzień - rano, gdy deklarowali udział w strajku, bądź - choć tych była mniejszość - chęć pracy i w południe, gdy podzieliliśmy się wydrukowanymi specjalnie dla nich gazetami "Szkoła mówi dość"...
W ratuszu było dziś 15 dzieci. Najpierw o swojej pracy i urzędzie, a także o historii miasta opowiedział prezydent Andrzej Nowakowski, a potem Lew Honorek, maskotka straży miejskiej, rozmawiał z nimi o bezpieczeństwie. Tak minął dzieciakom pierwszy dzień strajku nauczycieli.
Przypominamy: w komplecie do strajku nauczycieli przystąpiły płockie szkoły. Sprawdźcie, jak to wyglądało w liczbach.
W Zespole Szkół nr 6, czyli LO im. Jagiełły i Gimnazjum 14, strajk zaczęło rano 55 osób, w tym pracownicy administracji i obsługi. I jeszcze osiem osób zatrudnionych w internacie szkoły. Gotowość do pracy zgłosiło dwóch nauczycieli i dwóch księży. Lekcji nie było.
Podstawówka i średnia szkoła zawodowa. Ich pracownicy w poniedziałek przystąpili do strajku nauczycieli, w obu mówili, że będą protestować "do skutku" i podkreślali, że nie tylko o podwyżki idzie. Uważają, że potrzebna jest prawdziwa reforma oświaty, ale z ich udziałem. Żeby w końcu było z sensem i normalnie.
W sprawie strajku nauczycieli władze oświatowej "Solidarności" zachowały się wbrew ideom solidarnościowym. Podjęły żenującą decyzję bez konsultacji z członkami związku. W niedzielę wieczorem [po podpisaniu porozumienia "S" z rządem] poczułam się, jakby ktoś dał mi w twarz - mówi nauczycielka języka angielskiego w Zespole Szkół nr 3 (Gimnazjum nr 13 i III LO).
Liczbowe zestawienie na temat strajku nauczycieli przygotował ratusz. Urzędnicy informują, że w Płocku przystąpiły do niego wszystkie szkoły podstawowe, ponadpodstawowe, obydwie poradnie psychologiczno-pedagogiczne, Młodzieżowy Dom Kultury - łącznie 33 placówki.
Godz. 8 rano, Zespół Szkół nr 5 (czyli Szkoła Podstawowa nr 8, Gimnazjum nr 8 i VII LO) na Podolszycach Północ. Przyszło tylko czworo uczniów. Opiekują się nimi księża. Żaden z nauczycieli nie przystąpił do pracy, na liście strajkujących są 62 osoby, w tym pracownicy świetlicy.
1223 miejsca, 1133 kandydatów, czyli to już pewne: miejsc w miejskich przedszkolach wystarczy dla wszystkich. Teraz rodzice czekają na informację, czy ich dziecko dostało się do placówki przez nich wskazanej. Jeśli nie, będą musieli poszukać miejsca w mniej oblężonej.
Dziś nauczyciele nie walczą tylko o wyższe pensje, ale o godne warunki pracy i życia. Tylko nauczyciel szczęśliwy, z poczuciem własnej wartości, pozytywnie nastawiony do życia, proaktywny i spójny wewnętrznie jest w stanie tworzyć dobre postawy wśród swoich uczniów - mówi Wioletta Skonieczna, mama piątoklasistki ze Szkoły Podstawowej nr 12.
Został powołany przy prezydencie Płocka z myślą o dyrektorach, bo to przede wszystkim na nich w dniach możliwego protestu skupi się odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci.
Najpierw spotkanie w auli liceum, a potem zwiedzanie szkolnych murów. Kto chce zostać jagiellończykiem, będzie mógł porozmawiać z nauczycielami i uczniami. Początek o godz. 10.
- Najgorsze jest to, że nie wiemy, ilu nauczycieli ostatecznie zdecyduje się u nas protestować. Będziemy tego pewni dopiero 8 kwietnia. W związku z tym trudno już dziś podjąć działania zaradcze - podkreślają zgodnie dyrektorzy. Na niecałe dwa tygodnie przed planowanym strajkiem pracowników oświaty spotykają się na naradach w sprawie organizacji pracy w tym newralgicznym okresie.
W piątek i w sobotę szkoły zapraszają kandydatów do zapoznania się z ich ofertą oraz zwiedzania swoich murów. Przygotowały szereg atrakcji.
Jeszcze tylko jedna szkoła podstawowa - nr 15 w Górach - nie zakończyła referendum w sprawie przystąpienia do strajku 8 kwietnia. Wszystkie pozostałe podstawówki opowiedziały się za protestem. Nauczyciele nie będą wykonywać swoich obowiązków również we wszystkich szkołach średnich. Strajkować będzie także większość płockich przedszkoli.
Zakończyły się referenda w powiecie płockim. Zdecydowana większość nauczycieli, pracowników oświaty nie będzie pracować 8 kwietnia.
Jedni wykonywali efektowne fryzury i makijaże, drudzy wycinali z owoców skomplikowane rzeźby, jeszcze inni prezentowali namalowane przez siebie obrazy, a także sprzęt wojskowy. W ten sposób zachęcali młodszych kolegów do wybrania ich właśnie szkoły.
Spotkanie informacyjne dla rodziców kandydatów do klasy z programem dyplomowym matury międzynarodowej odbędzie się w poniedziałek o godz. 16.30, sala 213 w Jagiellonce. To jedyna szkoła w Płocku i jedna z trzech publicznych na Mazowszu posiadająca uprawnienia do prowadzenia takich klas.
... wprowadzał jedną z uczelni publicznych w jej trzecie 10-lecie. Wtedy - jako student czwartego roku Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Łodzi - nie wiedziałem też, że zostanę ginekologiem. Skłaniałem się raczej ku ortopedii czy chirurgii - wspomina rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku.
Jeden przebiegł półmaraton, drugi przygotowuje projekt społeczny, którego celem jest walka z samotnością, trzeciego fascynuje starożytność, ale bez Rzymu i Grecji, czwarty planuje być prawnikiem, a piąty czyta książki historyczne, choć chce zostać lekarzem. Co ich łączy? Właśnie zakwalifikowali się do finału przedmiotowych olimpiad.
Nauczyciel jawi się jako niedorajda życiowa, która nie miała co ze sobą zrobić, więc poszła uczyć za niewielkie pieniądze i teraz siedzi w szkole za karę. A jedyne, co ma fajnego, to wakacje - mówi nauczycielka języka angielskiego Martyna Skrodzka.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.