... o prawie 400 zł więcej niż w rekordowym dotąd ubiegłym roku. Cała kwota - a zostaną jeszcze do niej dodane obce waluty - będzie przeznaczona na ratowanie zabytkowych grobów.
W Zaduszki akcja nie zwalnia tempa. Od rana na płockich nekropoliach kwestuje m.in. młodzież z płockich szkół.
Mamy dla Was migawki z cmentarzy przy Kobylińskiego i ze sztabu akcji w akademiku Mazowieckiej Uczelni Publicznej.
- Darczyńcy pewnie myśleli sobie, że chciałem się dostać do Sejmu, nie udało się, to na pocieszenie wrzucą mi datek - żartował radny Tomasz Kominek. - A tak już na poważnie, to cieszę się, że po raz kolejny mogę wziąć udział w tej akcji. W akcji, w której wszyscy możemy dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki temu coś po nas zostanie.
Obejrzyjcie zdjęcia z cmentarzy przy Kobylińskiego, Norbertańskiej i komunalnego.
Radny Tomasz Maliszewski kwestował z 16-letnią córką Malwiną. To już jej piąta zbiórka. - Niektórzy, wychodząc z cmentarza, mówili, że czekali na nas. To bardzo sympatyczne - mówił nam pan Tomasz i dodawał z uśmiechem, że jak zwykle darczyńcy chętniej zasilali puszkę córki.
Jak co roku przed południem na cmentarzu prawosławnym przy Norbertańskiej kwestował Tadeusz Milke - dyrektor Dzieci Płocka, wnuk założyciela tego zespołu Wacława Milke.
Pierwszy do sztabu w akademiku Mazowieckiej Uczelni Publicznej przyszedł z pełną puszką były radny Piotr Nowicki. Datki na ratowanie zabytkowych nagrobków zbierał na nekropolii przy al. Kobylińskiego.
Dzięki darczyńcom, którzy co roku we Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny wrzucają na płockich nekropoliach datek do puszek kwestarzy, udało nam się odnowić wiele zabytkowych mogił. Wszyscy możemy być dumni z efektów akcji, ale nie spoczywajmy na laurach! Działajmy dalej!
Jesteśmy pewni, że w roku jubileuszu "Płockich Powązek" też wykażecie się wrażliwością i hojnością. Ratując stare groby, ratujemy pamięć o tych, którzy przed nami tworzyli nasze miasto, sami też tworzymy tożsamość Płocka.
Co roku młodzież z Zespołu Szkół nr 5 (VII LO i SP 8) na Podolszycach Północ bierze udział w akcji "Ratujmy Płockie Powązki". Zanim jednak uczniowie wyjdą z puszkami na cmentarze, sprzątają zabytkowe groby, które zostały odnowione za pieniądze z wcześniejszych edycji kwesty.
Prezentujemy groby, które udało się odrestaurować dzięki ubiegłorocznej odsłonie akcji "Ratujmy Płockie Powązki". Ale praca nasz i Stowarzyszenia Starówka Płocka się nie kończy. W tym roku również będziemy zbierać datki na renowację zabytkowych nagrobków.
Dzięki Wam odnowimy kolejne zabytkowe nagrobki.
W gościnnych progach domu studenta PWSZ przy ul. abpa Nowowiejskiego w Płocku kwestarze przed wyjściem mijają spore akwarium. Wszak panta rhei. Znana maksyma Heraklita o przemijaniu jest u progu wyruszenia na płockie cmentarze w dniu Wszystkich Świętych bardzo aktualna.
- Ludzie bardzo pozytywnie nas odbierali i chętnie wrzucali pieniądze do puszek. Nawet mówili, że cieszą się, że młodzi ludzie kwestują - dzielił się wrażeniami Mikołaj Ignaczak, uczeń Małachowianki, który kwestował razem z dyrektorką szkoły Katarzyną Góralską.
... także w swojej szkole jeszcze przed dniem Wszystkich Świętych. Do akcji włączyli się tam uczniowie, nauczyciele, pracownicy i rodzice. - Pierwszą puszkę zapełniliśmy, prowadząc zbiórkę podczas wystawiania w szkole drugiej części "Dziadów" - poinformowała w czwartek dyrektorka Małachowianki Katarzyna Góralska i razem z uczniem liceum Mikołajem Ignaczakiem poszła kwestować na cmentarz przy Kobylińskiego.
Jak co roku zbierają na odnowienie zabytkowych grobów. - Darczyńcy są bardzo mili. Znają tę akcję i chętnie ją wspierają - mówił Marek Dymkiewicz z płockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
O mogiły odnowione podczas akcji "Ratujmy >Płockie Powązki" zadbali już po raz 12. Tym razem na cmentarzach przy al. Kobylińskiego stawiła się kl. 8G z wchodzącej w skład Zespołu Szkoły Podstawowej nr 8.
Na początku było ledwie kilka osób, dziś w akcję zaangażowanych jest 160 kwestarzy i wolontariuszy oraz cała rzesza ludzi dobrej woli, darczyńców. Jak zwykle 1 i 2 listopada na płockich nekropoliach spotkamy kwestujących, którzy będą zbierać datki na odnowienie zabytkowych grobów. Tym razem chcemy odnowić grobowiec rodziny Kossobudzkich oraz pomniki na grobach młodego małachowiaka Andrzeja Miłoszewskiego i esperantysty Zenona Ichnatowicza.
Andrzej Miłoszewski zmarł w 1902 r., miał zaledwie 17 lat. Był uczniem Małachowianki - wówczas VII klasy gimnazjum. Nie wiemy do końca, co się z nim stało. Niektórzy mówią, że się utopił. Ale niesamowite jest to, że na ten grób złożyli się jego koledzy. Minęło ponad 100 lat i mogiła wymaga renowacji. Odnowimy ją za pieniądze z tegorocznej, 19. już odsłony akcji "Ratujmy Płockie Powązki".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.