- Wpłynęło do nas zgłoszenie o możliwości podłożenia ładunku wybuchowego w sądzie przy ul. 8 Pułku Artylerii Lekkiej. Na miejscu pracują służby - przekazał nam po godz. 8 podkom. Dariusz Mroczkowski z komendy w Płocku.
"Wszyscy przyjdą do pracy i budynek wyleci w powietrze" - taka była treść wiadomości dla pracowników płockiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Na wszelki wypadek policjanci sprawdzają budynek przy ul. Kolegialnej.
Taką informację w poniedziałkowy poranek przekazali nam czytelnicy. Policja zaczęła szukać rzekomego ładunku wybuchowego. Nie znalazła, więc teraz szuka sprawcy całego zamieszania. Grozi mu nawet do ośmiu lat więzienia.
Przypomnijmy - w czwartek rano jakiś mężczyzna poinformował, że za 10 minut dojdzie do wybuchu w płockim sądzie. Była ewakuacja, przeszukanie pomieszczeń - i nic nie znaleziono. W samo południe kolejne takie zgłoszenie: że o godz. 14 w sądzie dojdzie do eksplozji.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.