26-letni niemiecki bramkarz nie zgodził się na ofertę przedłużenia o miesiąc kontraktu z płockim klubem.
- Było tego tak dużo, że mieliśmy problem, by zmieścić to wszystko do samochodu. Drzwi się ledwo domykały - opowiada Michał Łada, rzecznik prasowy Wisły Płock.
Bramkarz Wisły zwłaszcza w drugiej połowie meczu z Koroną Kielce (2:1) dał popis swoich umiejętności, powstrzymując kilka ataków rywali.
To jedno z najczęściej zadawanych pytań po spotkaniu Wisły z Lechią w Gdańsku.
- Kontuzja nie jest tak poważna, jak wskazywały na to pierwsze diagnozy. Thomas doznał uszkodzenia łąkotki. W poniedziałkowy wieczór przeszedł zabieg artroskopii kolana, do zdrowia ma dochodzić przez ok. dwa tygodnie - informuje klub.
- Był to dla mnie i dla całej drużyny dobry okres przygotowawczy, choć momentami było ciężko, ale to zupełnie zrozumiałe. Musieliśmy zbudować solidne fundamenty przed sezonem. Jesteśmy gotowi do walki. Naszym celem jest, podobnie jak w minionym sezonie, awans do grona ośmiu najlepszych drużyn ekstraklasy po rundzie zasadniczej. Czyli do tzw. grupy mistrzowskiej - mówi bramkarz Wisły Thomas Dahne.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.