W sobotę i w niedzielę Teatr Dramatyczny przypomni swoje duże przedstawienie z roku 2016 - "Poskromienie złośnicy". W niedzielę będzie jeszcze jeden spektakl - "Związek otwarty". Obie sztuki mówią o miłości i układzie sił w związkach, choć każda w zupełnie inny sposób. W każdym razie obie gorąco polecamy!
W tym sezonie już po raz ostatni będzie można obejrzeć pikantną farsę w reżyserii Stefana Friedmanna. Z tej okazji teatr przygotował dla was nieco tańsze bilety - za spektakle w sobotę i niedzielę zapłacimy tylko 25 zł.
Komedią małżeńską wszech czasów nazywana jest sztuka "Związek otwarty" włoskiego noblisty Dario Fo.
Marek Mokrowiecki, dyrektor Teatru Dramatycznego i reżyser jego najnowszej inscenizacji, czyli "Dwóch teatrów" Jerzego Szaniawskiego, zapowiadał, że zrobi sztukę o teatrze. Ale trochę oszukiwał...
Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru przy okazji najnowszej premiery Teatru Dramatycznego wręczyło swą doroczną nagrodę, Srebrną Maskę, dla najlepszego teatralnego twórcy mijającego sezonu. Nominowanych było pięcioro artystów, wygrała ona - Magdalena Tomaszewska, za świetną rolę w przedstawieniu "M. Zimińska".
Subtelny humor. Atmosfera inteligentnej dyskusji. Poetycki urok. Siła milczenia - to właśnie Jerzy Szaniawski. Reprezentuje wszystko, czego brak dzisiejszym hałaśliwym i dosłownym czasom. Zrób sobie prezent i przyjdź w niedzielę do teatru na jego "Dwa teatry".
Kobiety górą! Płockie aktorki zgarnęły trzy z pięciu nominacji do nagród Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru.
W piątek i w niedzielę w ramach akcji "Polska zobacz więcej - weekend za pół ceny" płocki teatr zaprasza na interesujący spektakl "Myszy Natalii Mooshaber". Bilety są w promocyjnych cenach, kosztują 10 i 15 zł!
Arcydzieło Piotra Czajkowskiego zaprezentowali płocczanom artyści z Narodowego Baletu Klasycznego z Kijowa.
A ja odpowiadam: "Ramotę? Najpierw to przeczytajcie" - mówi dyrektor płockiego Teatru Dramatycznego Marek Mokrowiecki.
Zastanawiacie się, jak spędzić święto zakochanych? Dokąd zaprosić swoją drugą połówkę? Możecie pójść na koncert. Do wyboru rock i jazz.
Zaproponował, żeby o tym, jak można przekonać szkoły do chodzenia do teatru, podyskutować podczas jednego z posiedzeń komisji kultury, sportu i turystyki.
W środę teatr początkowo planował odwołanie obu sobotnich spektakli. Ostatecznie repertuar na weekend będzie wyglądał inaczej.
Płocki Teatr Dramatyczny pisze na swej stronie: "Ze smutkiem zawiadamiamy, że 15 stycznia 2019 zmarł nasz kolega Henryk Błażejczyk. Aktor wszechstronny, reprezentował to pokolenie, które szczególną wagę przykładało do kultury języka, rzemiosła aktorskiego i etyki zawodowej".
Sobotnią premierę płockiego teatru już sporo osób widziało, bo na dwóch przedpremierowych spektaklach sylwestrowych były komplety, podobnie jak na jeszcze jednym spektaklu przedpremierowym w piątek. Ale tak to już z tą sztuką jest. "Nic nie gra" jest inna niż wszystkie.
W sobotę w płockim Teatrze Dramatycznym odbędzie się premiera najnowszej farsy w reżyserii Stefana Friedmanna "Nic nie gra". W piątek jest spektakl przedpremierowy. Niestety, biletów już brak. Na otarcie łez zostają nam dwa inne - także bardzo interesujące - przedstawienia.
"Nic nie gra" to tytuł sztuki w reżyserii i opracowaniu muzycznym Stefana Friedmanna, którą teatr zaserwował na scenie jako danie główne sylwestrowego wieczoru. Pięknie wystrojona publiczność wypełniła teatr po brzegi, ale makijaże pań były wystawione na ciężką próbę. Komedia bowiem rozbawiła wszystkich do łez. Widownia nagrodziła aktorów żywiołowym aplauzem. W antrakcie zaproszono wszystkich do foyer, gdzie na stołach czekały owoce, słodkości i oczywiście szampan.
W poniedziałek, o godz. 20.30, wszyscy miłośnicy poezji obowiązkowo muszą stawić się pod pomnikiem Władysława Broniewskiego. Na miejscu będą aktorzy płockiego teatru. W programie: wchodzenie na drzewo, recytacja "Kukułki". Być może znajdzie się także coś na rozgrzewkę...
...do tego oczywiście Mikołaj, sowa, wiewiórka i bajkowa dama. Mieli worki pełne prezentów! Przy okazji - szukamy Sebastiana z Ia, autora bardzo interesującej książki...
Co jakiś czas niecierpliwie dopytujemy redaktor Lenę Szatkowską, wiceprezeskę Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru, o postępy w pisaniu biografii Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Ogrom zebranego materiału, głęboka analiza uwarunkowań historyczno-społecznych, wciąż nowe wątki, anegdoty zapowiadają dzieło, które - dzięki wydawnictwu Muzeum Mazowieckiego - odsłoni wszystkie wcielenia wielkiej gwiazdy przedwojennego kabaretu, teatru i filmu oraz charyzmatycznej dyrektorki Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze".
Reżyser mówi mi: - Mira była gwiazdą, diwą. Ona nic nie musiała. Więc po co te ręce, schowaj, schowaj. Nie trzeba tak od kulisy do kulisy, wszystko kubłami wylewać. Tylko siedź, tylko mów, tylko śpiewaj. Miej - jak ona - wszystko w środku.
Trudno przechodzi mi przez gardło, że nie podoba mi się sztuka poświęcona historii Polski, tym bardziej że jest to sztuka wielce zasłużonego i bogato utytułowanego wieloletniego kierownika literackiego płockiej sceny Bohdana Urbankowskiego. Niestety, Boże, wybacz, najnowsza premiera płockiego teatru wymęczyła mnie solidnie. I chyba nie tylko mnie.
W sobotę teatr zaprasza na pierwszą premierę w tym sezonie. Zobaczymy "Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły", sztukę, którą specjalnie na zamówienie Teatru Dramatycznego napisał jego wieloletni kierownik literacki Bohdan Urbankowski.
W sobotę wieczorem wielbiciele teatru, historii i wywoływania duchów powinni pojechać do Sierpca. Bo właśnie tam, na osiedlu Zatorze, w ruinach gotyckiej świątyni Teatr Dramatyczny wystawi swoje "Dziady".
Piekiełko to najmniejsza scena płockiego Teatru Dramatycznego. W sobotę, w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa Narodowego, odbędzie się tam spotkanie pt. "Jak się robi teatr. Scena. Ludzie. Historie". , Zaproszeni goście - w tym m.in. Adam Łukawski, Mirosław Łakomski i Henryk Rybak - opowiedzą, jak powstała powojenna płocka scena. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.
Sztukę specjalnie na zamówienie Teatru Dramatycznego napisał jego wieloletni kierownik literacki Bohdan Urbankowski. Nosi ona tytuł "Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły". Premiera 6 października.
43. sezon Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku dobiegł końca. Za nami sześć premier, kontynuacja tytułów z poprzednich lat i wznowienie bajki granej ponad dwieście razy. Dodatkowo, z okazji 50-lecia Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru, przyznano rekordową liczbę "Srebrnych Masek". Impresaryjnie był to rok stracony.
Zespół Teatru Dramatycznego w Płocku spędził 15 godzin w autokarze, dotarł na przedgórze Karpat i na festiwalu Karpacka Przestrzeń w Iwano-Frankiwsku zaprezentował "Poskromienie złośnicy". Były owacje na stojąco!
Płocki teatr ogłosił właśnie, że 12 maja już po raz czwarty weźmie udział w Dniu Teatru Publicznego. Z tej okazji zaprosi na spektakl "Myszy Natalii Mooshaber". Bilet za jedyne 300 groszy będzie do nabycia w kasie 12 maja od godz. 9. Uwaga - zawsze są kolejki.
Oj, to była naprawdę duża niespodzianka. Jarosław Wanecki, prezes Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru, powitał wszystkich na niedzielnej Złotej Gali z okazji 50. urodzin towarzystwa. A potem na scenę wyszedł Daniel Olbrychski i uradowanej publiczności wyrecytował "Grande Valse Brillante" Tuwima.
W niedzielę urodzinowy tort Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru podzielony zostanie wraz ze wspomnieniami z ostatniego półwiecza. Gali towarzyszyć będzie promocja albumu o PTPT.
To nie była burza oklasków. Niedzielną premierę "Myszy Natalii Mooshaber" publiczność przyjęła dość chłodno. Szkoda, bo spektakl jest odważny i niesie ważne przesłanie. Serce mi pęka, że nie mogę napisać, dlaczego...
Ten znany i ceniony wokalista wystąpi w piątek w płockim Teatrze Dramatycznym z koncertem "Od Kofty... do Korcza".
A dokładnie "Myszy Natalii Mooshaber" Ladislava Fuksa. Na przedpremierowej konferencji reżyser spektaklu Marek Mokrowiecki, zdradził, że adaptował powieść na scenę z myślą o Ryszardzie Hanin. I że odwiedził kiedyś Fuksa, pisarza, który żył przy zaciągniętych zasłonach, a na komodzie trzymał ludzką czaszkę.
Było niemal jak w prawdziwym teatrze - miłosna intryga, podział na role i dwa małżeństwa w finale. W piątkowe popołudnie w płockim ratuszu świętowano 50-lecie Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru. Były jednoaktówki Fredry w niecodziennym wykonaniu i ogłoszenie nominacji do Srebrnych Masek - nagród PTPT dla teatralnych artystów, którzy wyróżnili się szczególnie w mijającym sezonie.
Po raz kolejny znani płocczanie: parlamentarzyści, pracownicy różnych instytucji, dziennikarze i społecznicy zaprezentują swoje aktorskie umiejętności w Szopce Noworocznej na scenie płockiego teatru. Pokażą otaczającą nas rzeczywistość w krzywym zwierciadle.
To duży projekt łączący kultury obu krajów. W piątek dziesięciu utalentowanych śpiewaków z Polski i z Ukrainy wystąpi na deskach płockiego Teatru Dramatycznego. Nadal można dostać bilety.
Jacek Mąka, znany i ceniony aktor, od lat związany z płocką sceną, zawiesił swój etat w Teatrze Dramatycznym i stał się częścią ekipy Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. - Mój dom jest jednak w Płocku - zapewnia. - A w czasie świętej wojny w kieleckiej garderobie kibicuję piłkarzom ręcznym Wisły.
"Dziewczę moje, tu się zwierzę, serce oddam ci w ofierze". Taki napis i fotografia, piękna para z modnym na początku XX wieku gadżetem - tenisową rakietą. Zestaw dużych reprodukcji przepięknych pocztówek miłosnych sprzed lat możecie oglądać w holu płockiego teatru.
W sobotę widzowie Teatru Dramatycznego po raz pierwszy obejrzeli płocką realizację "Prawdy" Floriana Zellera w reżyserii Jerzego Bończaka. Spektakl będzie grany w lutym jeszcze kilka razy i - całkowicie prawdziwie - go polecamy. Szczególnie w okolicach walentynek. "Prawda" mówi prawdę o miłości.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.