Tuż przy płockiej politechnice ruszyły pierwsze prace przy budowie dużego sklepu sieci Kaufland
Kaufland należy do 10 największych sieci handlowych w Europie, w Niemczech ma 400 sklepów, w Polsce kilkanaście. Szczegóły dotyczące płockiego dyskontu, budowanego na terenie należącym do Politechniki, owiane są tajemnicą.
- Nie powiemy nic przed otwarciem - zaznaczył we wtorek dyrektor ds. reklamy w Kauflandzie Jarosław Kaduczak.
Wiadomo, że sklep ruszy jeszcze w tym roku, zatrudni w Płocku ok. 80 osób. Na razie sieć szuka kierowników działu sprzedaży artykułów spożywczych i przemysłowych.
W sklepach tej sieci część towaru jest wyłożona na półki, reszta stoi w pudłach. Firma sprzedaje żywność, chemię, sprzęt RTV i AGD, zabawki, wyroby papiernicze, konfekcję. Stawia na ceny: z trzech produktów z tej samej grupy dwa są tanie, a jeden droższy. Są też akcje promocyjne i cotygodniowa gazetka.
Kaufland wchodząc do Płocka, zobowiązał się do partycypacji w miejskich inwestycjach, ma pomóc m.in. w budowie dróg na osiedlu Skarpa.
Coraz więcej zagranicznych sklepów budzi sprzeciwy i obawy płockich handlowców. W ub.r. sieć PSS złożyła w płockim ratuszu wniosek o cofnięcie pozwolenia na budowę Kauflanda. PSS dowodziły, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego na tym terenie nie może stanąć obiekt wielkopowierzchniowy.
- Przesłaliśmy to pismo do instancji wyższej, czyli do płockiej delegatury urzędu wojewódzkiego, skarga została odrzucona - mówi szefowa wydziału urbanistyki i geodezji w płockim ratuszu Iwona Wierzbicka. - Sam protest nie powoduje wstrzymania inwestycji.
PSS zaskarżył decyzję delegatury do NSA.
Kaufland raczej nie będzie ostatnim "obcym" sklepem w mieście. Do otwarcia placówki w jakimś istniejącym budynku na osiedlu Tysiąclecia przymierza się sieć Plus Discount (należy do niemieckiego koncernu Tengelmana, właściciela m.in. Obi). Od dwóch lat do Płocka próbuje wejść także sieć Tesco, znana z obsługi całodobowej. Firma myśli o lokalizacji tuż przy Zakładzie Energetycznym.
Wszystkie komentarze