Pisaliśmy w "Gazecie":
To druga w ostatnim czasie wizyta tej rangi. W marcu przyjechali do Płocka prezydent RP Lech Kaczyński oraz prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Teraz było podobnie - zamknięte ulice, pędząca przez miasto z lotniska kolumna rządowych samochodów, uroczyste powitania, wpis do księgi pamiątkowej i prezenty od prezydenta Płocka - serwis z Ćmielowa w tym samym wzorze, który zamówił Ignacy Mościcki, prezydent I RP i małachowiak, tyle że dodatkowo z logo miasta.
Poruszenie w urzędzie było ogromne. Strażnicy miejscy włożyli odświętne mundury, z korytarzy zniknęły wszystkie śmietniczki (zalecenie BOR-u), do sali ratuszowej wniesiono potrójną liczbę wentylatorów (kiedy w latach 90. remontowano ratusz, radni nie zgodzili się na klimatyzowaną aulę, uznając to za luksus). Wszystko dopracowane od ostatniego szczegółu - w holu ratusza stanęła wystawa fotograficzna "Litewskie impresje".
- To dobry dzień w stosunkach polsko-litewskich - podsumował piątkową wizytę premiera Litwy Gediminasa Kirkilasa premier RP Jarosław Kaczyński. - Chcemy zbliżyć nasze narody nie poprzez deklaracje, ale konkretne decyzje - zaznaczał premier Kaczyński.
Chodzi m.in. o zgodę litewskiego rządu na projekt ustawy o pisowni imion i nazwisk, który zezwala, by nazwiska mieszkających na Litwie Polaków były pisane po polsku. To od lat jedna z najbardziej drażliwych kwestii we wzajemnych stosunkach, powód odwołania jednego z zaplanowanych posiedzeń Rady Współpracy między Rządami RP i Litwy.
Następnym krokiem mają być spotkania młodzieży, wspólne imprezy kulturalne oraz publikacje, a także zmiany na uczelniach. Uniwersytet w Białymstoku otworzy filię w Wilnie, a w Polsce powstanie seminarium literatury i języka litewskiego.
Wiele czasu premierzy spędzili też w Orlenie. Rozmawiali o bezpieczeństwie energetycznym, inwestycjach w należącej do PKN litewskiej rafinerii Możejki i budowie dwóch bloków w elektrowni atomowej w Ignalinie. Czyli o tym wszystkim, co ma umacniać wzajemne stosunki i wzmocnić pozycję krajów w UE, zwłaszcza w rozmowach z Rosją.
- To była bardzo długa rozmowa, która przyniosła konkretne rezultaty i bardzo zbliżyła obydwa kraje. Kraje, które przeżywają dobry czas, czas rozwoju i obecności w Unii - ocenił premier Kaczyński.
Podkreślał, że decyzje o pisowni polskich nazwisk i współpracy między uczelniami są sprawami wielkiej wagi oraz dowodem na to, że warto się starać i iść do przodu. - Ktoś ostatnio powiedział, że przez ostatni rok udało nam się zrobić więcej niż przez wcześniejsze kilkanaście lat. Nieskromnie to powtarzać, ale coś w tym jest - dodawał premier RP.
Ciepłe słowa miał dla nas też premier Gediminas Kirkilas. - Mam nadzieję, że dzieci, które nas witały w Płocku, nie będą już naznaczone stereotypami politycznymi charakterystycznymi dla naszego pokolenia.
Premierzy odlecieli z Płocka wczesnym popołudniem.
Ale na tym nie skończył się litewski akcent Dnia Chemika. W sobotę na Starym Rynku rozstawi się kuchnia Macieja Kuronia, który będzie gotować oczywiście potrawy litewskie. Zagra także litewski zespół.
Wszystkie komentarze