Inwestycji jest mniej. Wydajemy też coraz mniejsze kwoty, chociaż "chwalimy się ponadmiliardowym budżetem". - A jeśli z tego wyłączymy budowę stadionu, to naprawdę wyjdzie mała kwota - przekonywała podczas sesji radna z klubu PiS. Prezydent komentował: - W ten sposób nie da się merytoryczne rozmawiać o inwestycjach.
Na koniec 2016 r. zadłużenie Płocka wynosiło 479,2 mln zł. Na koniec ub.r. - blisko 517,9 mln zł. Ale jednocześnie dochody miasta wzrosły z 766,4 mln zł do ponad 1 mld 119 mln zł.
W ostatnich pięciu latach Płock zaciągnął kredyty na 184 mln zł. Dziś zadłużenie, w porównaniu z dochodami miasta, plasuje się na poziomie 45 proc.
Wioletta Kulpa z PiS przygotowała swoją prezentację, Artur Jaroszewski z PO swoją i się zaczęło. Kto bardziej zadłużył miasto - obecny prezydent czy jego poprzednik?
Na koniec 2017 roku wyniosło 472,2 mln zł. Miasto zamierza spłacać 50 mln zł rocznie od 2023 do 2028 roku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.