Zwłoki znalazła sąsiadka. Na miejscu tragedii był też sprawca. Mężczyzna przyznał się do zabicia ojca. Został aresztowany.
W Sierpcu tak bardzo cieszą się z wyczekiwanej od ponad 20 lat obwodnicy, że w sobotę niemal 3-kilometrowa droga zostanie otwarta po raz drugi. Burmistrz miasta zaprasza mieszkańców na przecinanie wstęgi i ciepły poczęstunek.
Pociągiem z Płocka do Warszawy można już dojechać szybciej niż busem, a kursy cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Czy będzie ich więcej? Koleje Mazowieckie deklarują, że po remoncie torów i przystanków wzmocnią rozkład na innej linii z dużym potencjałem: Sierpc - Nasielsk.
Dobiega końca budowa obwodnicy Sierpca, która wyprowadzi z miasta tranzyt na kierunku północ - południe. Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich poinformował, że inwestycja jest na "ostatniej prostej". Wykonawca musi jeszcze zdobyć pozwolenie na użytkowanie 3-kilometrowego odcinka.
W momencie przyjazdu na miejsce straży pożarnej cały magazyn stał już w ogniu. Spaliło się ok. 500 ton zboża.
41-latka z Sierpca zatrzymali policjanci wydziału kryminalnego miejscowej komendy. Mężczyzna jest w areszcie. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Do wypadku doszło o godz. 9 na niestrzeżonym przejeździe w Dalanówku w powiecie płońskim, między Płońskiem a Nasielskiem.
Wezwanie do interwencji domowej otrzymali policjanci z Sierpca. Na miejscu zastali przerażonych rodziców 25-letniego mieszkańca powiatu sierpeckiego oraz wycieńczonego i zaniedbanego psa. Sprawcy przemocy grozi do 5 lat więzienia.
Podpalacz sam doznał na tyle poważnych obrażeń, że teraz przebywa w szpitalu. Jak informują w Komendzie Powiatowej Policji w Sierpcu - sprawcy pożaru grozi do 10 lat więzienia.
Prezydenta, który wziął udział w uroczystościach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, sympatycy PiS witali ze sporym entuzjazmem, przy okazji dostało się "złemu Trzaskowskiemu, złym lewakom i TVN-owi": - A niech sobie te robaki jedzą...
Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych prezydent RP spotkał się z mieszkańcami powiatu sierpeckiego.
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, ok. godz. 17, w miejscowości Zamość (gmina Rościszewo). Jak informuje sierpecka policja, samochód potrącił 47-letniego mężczyznę, który szedł prawą stroną drogi, na obszarze niezabudowanym i nieoświetlonym.
Dobrali się w ósemkę i razem tworzą projekt "Zapasjonowani". Wybrali temat pasji i rozwoju osobistego, bo widzą, że ludziom coraz częściej brakuje czasu na hobby czy spotkania i rozmowy ze znajomymi. Zamierzają wyciągnąć ich z domów.
Bryczki, wozy i dwie pary sań z I połowy XX w. Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu wysłało do konserwacji. W niedalekiej przyszłości staną się częścią nowej wystawy.
W niedzielę w godzinach 10-18 na Miodobranie zaprasza Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Wszystko to znajdziecie na corocznej wystawie "Boże Narodzenie na Mazowszu". Zaprasza Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Za nami uroczyste otwarcie odrestaurowanego wiatraka z Zalesia w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
W związku z jubileuszem Muzeum Wsi Mazowieckiej planuje szereg imprez, choć wiele z nich - jako cykliczne - dobrze już znacie. Oto najważniejsze w wakacyjnych miesiącach:
- Ludzie lubią tu przyjeżdżać, bo każdy znajdzie coś dla siebie: przejażdżkę bryczką, pomysł na ogródek, trochę pracy na roli - dyrektor Jan Rzeszotarski tak tłumaczy wciąż rosnącą popularność skansenu, i do Muzeum Wsi Mazowieckiej zaprasza gościnnie szerokim gestem.
Jeśli patrzy się na oficjalne dane rządowe dotyczące skutków pandemii, to widać, że zakażeń ubywa. Dziś, w piątek, przybyło 10 858 nowych. Ale śmiertelność wśród tych, których dopadł koronawirus, wciąż jest zatrważająco wysoka. Ostatniej doby zmarło 539 osób. W tym dwie w naszym subregionie.
Według oficjalnych danych rządowych dziś, w środę, przybyło 13926 nowych zakażeń. To dużo, ale jeszcze bardziej przeraża liczba osób, które przegrały z chorobą. Zgonów było bowiem aż 749, w tym 201 zmarłych nie miało innych chorób.
W regionie płockim liczba nowych zakażeń - według oficjalnych danych - w piątek przekroczyła setkę, czyli jest ich mniej niż dzień wcześniej. Zmarły trzy osoby. Niestety, nie oznacza to, że już można mówić o ustąpieniu trzeciej fali pandemii. Rzecznik ministerstwa zdrowia i specjaliści wirusolodzy przestrzegają: - Wszyscy musimy bardzo uważać, nie zdejmować maseczek, bo szpitale są przepełnione, a liczba zgonów jest ogromna!
Z oficjalnych danych rządowych wynika, że aż 163 testy wykonane ostatnio w regionie płockim mają wynik pozytywny. Zmarło kolejne pięć osób, wszystkie miały choroby współistniejące z COVID.
Chociaż na środowej konferencji prasowej minister zdrowia mówił, że w porównaniu z okresem przedświątecznym nowych zakażeń koronawirusem jest mniej, to jednak w oficjalnych danych widać, że zabójczy wirus znów jest w ataku. I zbiera tragiczne żniwo, bo raporty z ostatniej doby mówią aż o ponad 800 zgonach. Także w naszym mieście i okolicy.
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia na konferencji prasowej podczas ogłaszania danych przypominał, że chociaż we wtorek liczba nowych zachorowań wyniosła 13 227, to jeszcze za wcześnie, by wyciągać wnioski, czy trzecia fala epidemii koronawirusa cofa się, czy wciąż trzyma mocno. Niestety, ministerstwo podało też bardzo wysoką liczbę zgonów w całym kraju - 644.
Czwartkowy bilans pandemiczny rysuje się w bardzo ciemnych barwach: w całym kraju mamy 27 887 nowych przypadków zakażeń i aż przerażające 954 zgony, z czego wyłącznie z powodu - 241. Jednak na konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Zdrowia tłumaczył, że to poświąteczna "kumulacja", jeszcze od czasu Wielkiego Piątku.
Oficjalne dane rządowe dla całej Polski dziś, w środę, są takie: 14 910 nowych zakażeń, zmarło na COVID 638 osób, przy czym wyłącznie z powodu koronawirusa - 158. W całym kraju na kwarantannie jest prawie 414 400 ludzi. Jednak zdaniem fachowców ta stosunkowo "mała" liczba nowych przypadków zakażeń nie oddaje stanu faktycznego, to jeszcze poświąteczny efekt wykonywania mniejszej ilości testów i opóźnień w raportowaniu.
Doszło do niej w piątek w powiecie żuromińskim - mitsubishi prowadzone przez Grzegorza J. zjechało na przeciwny pas ruchu i zderzyło się z ciężarowym manem.
Czwartkowy komunikat Ministerstwa Zdrowia sprawia, że ostatni dzień roku zapisuje się w kalendarzu czarną barwą. Znów mamy wzrost liczby zakażeń i bardzo dużo zgonów.
To są dane, jakie w środę podało Ministerstwo Zdrowia.
To było do przewidzenia - po świątecznych raportach z niewielkimi liczbami zakażeń ich ilość znów idzie w górę. A to oznacza, że wirus jest obecny, atakuje i trzeba się nieustannie przed nim chronić.
Dziś dane Ministerstwa Zdrowia dla całego kraju, po dwóch dniach ze stwierdzonymi niższymi liczbami zakażeń, znów poszybowały w górę. W całej Polsce stwierdzono aż 12361 zakażeń.
Piątkowe dane z Ministerstwa Zdrowia wskazują tymczasem, że w całym kraju liczba zakażeń lekko spadła. Jednak wciąż bardzo dużo chorych na COVID-19 umiera.
Według czwartkowych danych z Ministerstwa Zdrowia liczba zakażeń nieznacznie spadła. Jednak wysoka jest liczba przypadków śmierci. Nie u wszystkich zmarłych główną przyczyną śmierci były choroby współistniejące.
Po poniedziałkowych i wtorkowych bardziej optymistycznych danych z Ministerstwa Zdrowia o skali zakażeń w środę mamy informacje o wzrostach. I już nie jest optymistycznie. Umiera wiele osób niemających chorób współistniejących.
Chodzi oczywiście o te zakażenia, które zostały potwierdzone wynikami badań. Jednak wiele jest dowodów na to, że nie wszyscy, którzy mają objawy, nie zgłaszają się po skierowania na testy na koronawirusa. Mimo to wtorkowe dane są - ostrożnie rzecz ujmując - pocieszające.
Właściwie można by się już do tego przyzwyczaić, bo poniedziałkowe dane z Ministerstwa Zdrowia są zwykle niedoszacowane. Zwykle tłumaczy się to mniejszą liczbą badań w czasie weekendu. Tym razem jednak informacje ministerialne i te ze szpitala wojewódzkiego w Płocku wyraźnie się rozmijają.
Tak złej statystyki już dawno nie było. Jeśli chodzi o sam wzrost zakażeń, najwyższy jest w samym Płocku.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało dane dotyczące epidemii i wynika z nich, że potwierdzonych przypadków koronawirusa znów jest więcej. Pytanie - czy w statystyce uwzględniono na pewno wszystkie przypadki? Specjaliści twierdzą, że liczby są niedoszacowane, zwłaszcza że wiele osób z objawami w ogóle nie zwraca się do lekarza i nie poddaje testom.
W ciągu dwóch dni w szpitalu wojewódzkim zmarło pięć osób chorych na covid. W raportach Ministerstwa Zdrowia za ostatnią dobę mamy informację o siedmiu osobach zmarłych w subregionie płockim.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.