Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Przyszłość jest teraz” – tak nazywa się nowy cykl „Wyborczej”. Na jego dobry początek w całej Polsce publikujemy dziś teksty o miejscowościach, które zmieniły się dzięki unijnym funduszom. Historie, które mają przypominać, że przyszłość, ten wyśniony czas, w którym wszystkim ma się żyć lepiej, wygodniej i bezpieczniej, często dzieje się już dziś, teraz, tu, na naszych oczach.

W płockiej redakcji długo zastanawialiśmy się, na jakie miasto czy wieś postawić. Typów było może nie zatrzęsienie, ale całkiem sporo. I gdy tak łamaliśmy sobie głowy, z pomocą przyszedł nam Tomasz. – Tylko Strzegowo – oznajmił (wcale nie kryjąc dumy). – Wyjechałem stamtąd w latach 70., ale często wracam do rodziny i widzę, że to już zupełnie inna wieś.

No dobrze. Pojechaliśmy do Strzegowa.

TOMASZ NIESŁUCHOWSKI

Tam, gdzie mieszkają młodzi

Pierwsze wrażenia? Jaka to wieś?! Strzegowo to całkiem spora miejscowość w powiecie mławskim, położona po lewej i prawej stronie osławionej „siódemki”. W całej gminie mieszka ok. 8 tys. ludzi, w samym Strzegowie – ok. 2 tys. Na wjeździe hotel, restauracja, sklepy, ośrodek zdrowia. Potem po prawej Gminny Ośrodek Kultury z Kinem za Rogiem, zaraz za nim Centrum Kulturowo-Historyczne „Kantor Młyński”, czyli odrestaurowane pozostałości starego młyna, tuż nad Wkrą, z wielką rzeźbą mamuta górującą nad całym kompleksem (Strzegowo położone jest na ciekawym pod względem geologicznym terenie, pieczę nad nim trzyma Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie, przy mamucie jest nawet lapidarium głazów ściągniętych tu z najdalszych zakątków świata). Po lewej piękna szkoła podstawowa i liceum, obok nich wielka nowoczesna hala sportowa. Nieco w głębi – zabytkowy drewniany kościół św. Anny (jak nowy!) z dwoma wielkimi dębami po obu stronach (podobno sadził je sam Kazimierz Wielki). Wracamy na prawą stronę – mamy tu wielkie hale targowe, jedną ukończoną, już działającą, drugą, jeszcze większą, w budowie. I nowe osiedle pięknych domów, zwane czasem przez tych dłużej mieszkających w Strzegowie miejscem, „gdzie mieszkają młodzi”.

– No i właśnie – tłumaczy Tomasz. – Osiedle wyrosło nagle, w ciągu ostatnich kilkunastu lat, i to w czasach, gdy podobne miejscowości starzeją się, kurczą, tracą impet. Targ – owszem, Strzegowo ma tradycje handlowe, były u nas wielkie targi, w tym końskie, tyle że o takich warunkach jak teraz to handlujący mogli tylko pomarzyć. Do młyna sam jeździłem w konie, woziłem zboże na przemiał, potem zostało już z niego tylko trochę urządzeń, kilka małych budyneczków. A teraz wyglądają jak spod igły, urządza się tu imprezy, występy, obok jest ładny mostek na Wkrze, kąpielisko, a zimą lodowisko. Sala gimnastyczna przy szkole to kiedyś był zwykły barak, nawet nie wiem, ile miał lat, a teraz? Bajka. I kościół – piękny stary kościół z XVIII w., od lat podupadał, odbywały się w nim tylko nabożeństwa żałobne, dziś zachwyca urodą. Wielka w tym zasługa mojego nieżyjącego już przyjaciela Tadeusza Kulasa, jak ja strzegowianina, związanego później z Płockiem, który był sercem i motorem tej renowacji.

Zabytkowy kościół św. AnnyZabytkowy kościół św. Anny TOMASZ NIESŁUCHOWSKI

Jak statek

– Ile dostaliśmy z Unii? Z wyliczenia tylko za lata 2007-2013 wynika, że realizację ponad 30 projektów wartych ok. 50 mln zł Unia Europejska, z różnych programów, wsparła kwotą ponad 33 mln. Tylko że teraz tych projektów, wraz z programami przedakcesyjnymi, programami z lat 2004-2006 i obecną perspektywą 2014-2020, jest już może ok. 60... – mówią w Urzędzie Gminy w Strzegowie. Teraz tam ruch, wiadomo, okres przedwyborczy, pracy administracyjnej co niemiara. Ale Bożena Robakiewicz, Damian Sobiecki i Wojciech Klimkiewicz, odpowiedzialni w gminie za pozyskiwanie środków unijnych, zgadzają się chwilę porozmawiać.

– Faktycznie, zdaje się, że jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o wykorzystanie unijnych dofinansowań. W powiecie z pewnością, ale i w regionie radzimy sobie całkiem nieźle.

Ich największa duma? – Największy projekt dotyczył gospodarki wodno-ściekowej – odpowiadają jednomyślnie. – Ze środków unijnych w 2005 r. zbudowaliśmy gminną oczyszczalnię ścieków, później w 2013 r. ją przebudowaliśmy, a obecnie modernizujemy. W ramach kilku projektów skanalizowaliśmy wszystkie większe miejscowości w gminie, a w mniejszych w ramach dwóch projektów pobudowaliśmy ok. 160 przydomowych oczyszczalni ścieków. Udało się nam również zwodociągować prawie całą gminę, a odpowiedniej jakości woda dostarczana jest z przebudowanych stacji uzdatniania wody w Pokrytkach i Unierzyżu oraz nowo wybudowanej w 2013 r. stacji w Kowalewku.

Jako drugą najważniejszą inwestycję urzędnicy wymieniają halę sportową oddaną do użytku pięć lat temu. Jej budowa kosztowała ponad 6 mln zł, dofinansowanie pokryło 85 proc. tej sumy. Obiekt przypomina... statek. Hala jest dla uczniów (w wojewódzkiej lidze juniorów świetnie radzą sobie np. koszykarki z GKS-u Strzegowo), ale służy właściwie całej gminie.

– A niedawno wykonaliśmy kompleksową termomodernizację szkoły w Strzegowie wraz z zastosowaniem odnawialnych źródeł energii – dodają w urzędzie.

4 mln zł kosztowała budowa Centrum Kulturowo-Historycznego „Kantor Młyński”. To pamiątka po młynie, który działał tu już przed stu laty. Jak wspominaliśmy, Tomasz woził do niego zboże, z czasem jednak z młyna zostały tylko ruiny kantoru (biura), kaszarni (zwanej jagielnikiem), zapora wodna z pomostem, śluza przepustowa z komorą turbinową i turbinami, część podwórza, pozostałości fundamentów młyna i budynków gospodarczych. Gmina wszystko to wyremontowała, do tego zbudowała zadaszoną scenę, widownię, magazyn eksponatów, taras z ogrodem i parkingi, zmodernizowała także promenadę nad terenami rekreacyjnymi nad Wkrą, postawiła tam ławki, oświetlenie, kwietniki i miniplac zabaw dla dzieci. Teraz Kantor Młyński to miejsce spacerów, spotkań, dożynek, sylwestrów, w ogóle – serce Strzegowa. Renowacja młyna przyciągnęła inwestorów – tuż obok stoi dawny internat liceum, niedawno wynajął go przedsiębiorca z Warszawy, do Strzegowa przyjeżdżają teraz wycieczki, kolonie, organizuje się tu obozy. Całości kompleksu strzeże wielgachny mamut (dlatego niektóre obozy nazywają się Mamut Camp).

Kantor Młyński nad WkrąKantor Młyński nad Wkrą TOMASZ NIESŁUCHOWSKI

Dobre miejsce do życia

Drogę, przy której powstało osiedle „młodych”, nazywają w Strzegowie obwodnicą. Wyobraźmy sobie, że wieś położona jest na wielkiej literze Y – jej podstawa to trasa nr 7, ramiona lewe i prawe to ulice Mickiewicza i Słowackiego. Gmina za 8,6 mln zł (Unia dołożyła prawie 4,4 mln zł, część pieniędzy pochodziło także z Urzędu Wojewódzkiego) połączyła te ramiona kilkukilometrową drogą, nazwaną w części ul. 11 listopada, druga część czeka jeszcze na swoją nazwę. I właśnie przy tej ulicy powstało (i wciąż się rozrasta) osiedle młodych – rzędy eleganckich domów, niemal każdy z huśtawkami i trampolinami dla dzieci na podwórkach.

– Bo zamieszkały tam przeważnie młode rodziny z dziećmi, ludzie, których przyciągnęły oferowana przez gminę infrastruktura, droga, uzbrojenie terenu, kanalizacja, wodociąg, ścieżki rowerowe – objaśnia trójka naszych rozmówców. – Część z mieszkańców to dzieci ludzi ze Strzegowa, część pochodzi z okolicznych miejscowości. To dobre miejsce do życia, blisko są Warszawa, Ciechanów, Płock, Mława, można mieszkać spokojnie, w otoczeniu lasów, w dobrych warunkach. Liczba mieszkańców wprawdzie nam nie wzrosła, ale myślimy, że gdyby nie to osiedle, Strzegowo po prostu by znacząco zmalało.

StrzegowoStrzegowo TOMASZ NIESŁUCHOWSKI

Unia pomogła postawić w gminie ponad 200 ulicznych lamp hybrydowych, dołożyła się do kolektorów słonecznych dla gospodarstw domowych i budynków użyteczności publicznej, do komputerów dla zagrożonych wykluczeniem cyfrowym (projekt zrealizowano już dawno, ale jego beneficjenci wciąż mogą korzystać z darmowego internetu) oraz dla szkół, do remontów i wyposażenia wiejskich świetlic, do budowy 20 boisk wielofunkcyjnych i placów zabaw, do projektów edukacyjnych, zajęć pozalekcyjnych i wyrównawczych i kursów zawodowych. Najbliższe plany? Bożena Robakiewicz, Damian Sobiecki i Wojciech Klimkiewicz wymieniają: zakup w pełni wyposażonego samochodu dla straży pożarnej, zielone siłownie, remont Gminnego Ośrodka Kultury, nowa scena, telebim, wyposażenie sal, stroje, instrumenty. I choć urzędnicy oficjalnie mówić o tym nie chcą, wiele wskazuje, że kolejnym dużym projektem może być zbiornik wodny na Wkrze, taki, po którym mogłyby pływać żaglówki, nad którym stanęłyby pomosty, ośrodki wypoczynkowe, przystań...

Trzeba spojrzeć z zewnątrz

– Trudno nam spojrzeć na to wszystko z dalszej perspektywy, skupiamy się na pisaniu dobrych projektów, ich realizacji, rozliczaniu – przyznaje skromnie cała trójka. – Ciężko więc podsumować krótko, jak dzięki Unii zmieniło się Strzegowo. Z pewnością połowy rzeczy bez jej wsparcia zrobić by się nie udało. Z mieszkańcami jest podobnie, strzegowianie raczej nie wychodzą rano przed dom i nie mówią: „Jakie wspaniałe mamy halę i centrum kultury”. Wszystko to widać dopiero, kiedy przyjedzie do nas ktoś z zewnątrz i chwali to, co udało się nam osiągnąć.

– Najbardziej cieszę się z tej kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Do tego te drogi, ścieżki rowerowe... Ujmę to tak – nawet jeśli na rowerze nie jeżdżę, to widzę, jak inni jeżdżą, i dumna jestem po prostu z tej naszej gminy, tym bardziej że wiem, że w innych nie dzieje się aż tyle – mówi pani Danuta, strzegowianka, którą spotykamy niedaleko kościoła. – Strzegowo to świetny przykład, że można mieć wszystko – wygodę, ładne miejsca do spacerów i wcale nie trzeba wyjeżdżać do dużego miasta, tylko żyć w miejscu, gdzie żyli nasi rodzice. Tym bardziej że stąd jest stosunkowo blisko do tych większych ośrodków. Mam porównanie, bo mieszkałam i Warszawie i w Płocku. Wróciłam do Strzegowa i nie chciałabym mieszkać gdziekolwiek indziej.

Projekt „Future is Now – Przyszłość jest Teraz” jest współfinansowany przez Dyrekcję Generalną ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej (DG REGIO) Komisji Europejskiej. Informacje i poglądy przedstawione na tej stronie są wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko Unii Europejskiej. Ani instytucje i organy Unii Europejskiej, ani żadna osoba działająca w ich imieniu nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za wykorzystanie zawartych tu informacji.

Strzegowo



Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.