Podobno przeciwieństwa się przyciągają. Internet wskazuje, że jest odwrotnie. Nie lubimy przejawów inności.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Inny to ja

Max Ventilla był jednym z młodych dyrektorów Google’a. Stworzył narzędzia informatyczne, które określają preferencje użytkownika sieci internetowej na podstawie analizy historii poszukiwań (wpisywanych fraz). Narzędzie to zostało wykorzystane m.in. przez YouTube. Dzięki niemu, wpisując w wyszukiwarce dowolną frazę, portal podpowiada, co jeszcze mogłoby przypaść nam do gustu.

Jakiś czas temu magazyn „Wired” opublikował tekst, w którym wskazał przyczynę porażki Hillary Clinton. Kandydatce Demokratów nie udało się w mediach społecznościowych przebić ze swoimi komunikatami do wyborców, którzy mieli inne poglądy niż ona. Dokonali tego informatycy pracujący dla Donalda Trumpa. Udało im się pokonać granice sieci społecznej i zjednać wyborców, którzy na początku byli wobec Trumpa sceptyczni.

Okazuje się, że najważniejszym polem kontaktów między ludźmi stały się portale społecznościowe. Komunikacja jest w nich uzależniona od naszych preferencji wyjściowych. Facebook i Twitter stały się dla wielu z nas podstawowym źródłem wiedzy o świecie. Problem w tym, że nasze konta przypominają lustro. Internet śledzi naszą aktywność, gromadzi dane na temat naszych upodobań, a następnie podpowiada treści, które mogą nas zainteresować. Otrzymany obraz świata w dużej mierze jest projekcją naszej świadomości. Tym samym internet całkowicie odcina nas od inności, betonuje nasz umysł.

Tak naprawdę korzystamy z portali społecznościowych nie po to, by dowiedzieć się czegoś o świecie, skonfrontować swoją myśl z tym, co wobec niej zewnętrzne, lecz po to, by podtrzymać więź z ludźmi myślącymi tak jak my i żeby przekonać się, że to właśnie my mamy rację. Niechęć do wszelkich przejawów inności jest zagrożeniem dla naszego świata. Czy lepiej jest rozszczelnić własne granice świadomości i komunikacji z innością, czy też lepiej pozostać w zaciszu własnego świata? – oto pytania o granice naszej codziennej rzeczywistości.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem