Piękna pogoda zachęciła płocczan do jazdy na rowerach. Niektórzy po zimowej przerwie wysyłają jednoślady do serwisów, inni wybierają się do sklepów, żeby kupić nowe.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Serwisy rowerowe przeżywają prawdziwe oblężenie. Wiele osób chce przygotować dwa kółka do sezonu po kilkumiesięcznej przerwie. Płocczanie chętnie kupują też nowe rowery.

- Ludzie się zgłaszają, choć wytrawni rowerzyści pomyśleli wcześniej o przejrzeniu swoich dwóch kółek. Teraz przychodzą ci, których pogoda mile zaskoczyła - mówią nam w sklepie PG Bikes, który prowadzi także serwis pojazdów.

Serwisowanie roweru w dużej mierze polega na jego przygotowaniu do sezonu, czyli regulacji hamulców, przerzutek, wymianie linek i wszystkich innych rzeczy, które nie zostały odpowiednio zabezpieczone przed zimą i po prostu się zniszczyły.

Wraz z temperaturą rośnie także sprzedaż. Największy ruch w interesie jest w kwietniu, maju i czerwcu. Rowery są także cały czas popularnym prezentem komunijnym. - Ta moda na pewno nie zniknęła - twierdzi sprzedawca w sklepie Intersport.

- I to pomimo różnych nowinek, takich jak laptop, smartfon czy tablet. Rowery wciąż podobają się dzieciom, a i rodzic stara się, żeby aktywność jego pociechy była na odpowiednim poziomie. Rower był i jest czymś fajnym - dodają w PG Bikes.

Ogromny wybór

Sprzedawcy twierdzą, że nieprzemijalność rowerowej mody w Płocku zapewniły ścieżki rowerowe, dzięki którym po mieście jeździ się po prostu wygodniej.

Jest duży wybór rowerów. W miastach wybiera się holenderki. - Obowiązkowo musi mieć bagażnik. Nowoczesne jednoślady mają amortyzatory, ledowe oświetlenie. To trochę zaburzenie klasyki, ale tu chodzi o wygodę - informują w PG Bikes. - Wśród rowerów miejskich do wyboru jest 20 modeli. Różnią się pozycją za kierownicą czy wielkością ramy.

Kupują je ludzie, którzy nie pokonują dalekich tras i wykorzystują rower do przemieszczania się głównie po Płocku. - Klienci wybierają rowery w pełni wyposażone, z błotnikami, lampami, często dokupują także sakwy - zauważają w Intersporcie.

Ale rowery nie dzielą się tylko na miejskie i "górale". Mamy rowery MTB, trekkingowe, crossowe... Jak się w tym wszystkim połapać? - Na szczęście świadomość klientów zwiększa się, ale my jesteśmy po to, żeby im doradzić i dopasować pojazd. Często ktoś przychodzi po rower górski, ale ostatecznie wychodzi z crossowym czy trekkingowym, bo okazało się, że taki bardziej mu pasuje - opowiada sprzedawca PG Bikes.

Rower trekkingowy służy do wygodnego przemierzania długich odległości, w spokojnym tempie. Np. można nim wyruszyć w wielodniową trasę. Rower crossowy to mieszanka miejskiego i trekkingowego. - Ma 28-calowe koła i dużą ilość zębatek, dzięki czemu jest szybki. Ma też hydrauliczne hamulce tarczowe - tłumaczą w Intersporcie. Można go polecić osobom, które potrzebują roweru do jazdy po mieście, ale także do wycieczek. To dobry wybór dla osób szukających uniwersalności.

Coś z silnikiem

Wiele osób decyduje się też na spalinowe jednoślady. Każdy, kto posiada prawo jazdy kategorii B i ma je od przynajmniej trzech lat, może jeździć motocyklem o pojemności silnika do 125 cm sześciennych i mocy nieprzekraczającej 11 kW. - Takie motocykle to teraz naprawdę chodliwy towar - przyznaje Norbert Woźniakiewicz z salonu Yamaha w Cekanowie. - Mamy też mniejsze pięćdziesiątki, ale one nie są tak popularne jak te większe.

Można wybrać skuter albo klasyczny motocykl. - To zależy od gustu klienta: jedni chcą skuter, bo jest praktyczniejszy, inni wolą motocykl z biegami - dodaje Woźniakiewicz.

Ceny takich o pojemności 125 wahają się od 10 do 20 tys. zł.

- U nas przeważają motocykle biegowe, skutery zdarzają się sporadycznie - zauważa z kolei Marcin Szczygliński z firmy Copi-Flex. - Zainteresowanie jest duże, bo ludzie korzystają z przepisów, które umożliwiają prowadzenie takich pojazdów, gdy ma się prawo jazdy kategorii B. Ceny zaczynają się od 4 tys. zł i kończą na 13 tys zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    My z żoną wzięliśmy Indiana z media expert. oboje jeździmy sporadycznie i raczej rekreacyjnie więc żadne super maszyny nie są nam potrzebne :)
    @Kacper Mielecki Indiana mają całkiem niezłe i nie są najtańsze z tego co widziałam. Czy można u nich od razu znakować?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0