Pod koniec 1935 r. powstało w Płocku kolejne stowarzyszenie. Tym razem nie było żartów, bo zrzeszyć się postanowiły nie byle kto, ale same panie domu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tak o tym pisał 5 listopada "Kurier Mazowiecki":

"W dniu 23 października r.b. został zorganizowany w Płocku Oddział Związku Pań Domu. Związek Pań Domu ma na celu nauczyć umiejętnego, praktycznego i oszczędnego prowadzenia domu, co jest szczególnie ważne dzisiaj, w dobie dużych wysiłków nad przystosowaniem skromnych budżetów domowych do konieczności utrzymania życia kulturalnego i towarzyskiego rodziny na poziomie i stopie życiowej środowiska. W zrozumieniu potrzeby wskazówek w tym kierunku, na apel Komitetu organizacyjnego, stawiło się liczne grono pań. Do zarządu, zgodnie ze statutem, wybrano 12 osób, a mianowicie pp. Mayznerową - jako przewodniczącą, Popielawską - jako sekretarkę - jako zastępczynie pp. Cichocką, Simową i Lutyńską, jako członkinie zarządu - pp. Rozmarynowską, Hilczerową, Biegańską, Wojciechowską, Maciejowską i Szmidtową.

W najbliższym czasie Z. P. D. przystępuje do pracy, organizując kurs zimnych i gorących przekąsek, oraz wystawę naczyń kuchennych najnowszego typu.

Poza względami praktycznemi Z. P. D. pragnie nawiązać pomiedzy członkiniami kontakt towarzyski, dając możność porozumień na zebraniach towarzyskich pań w pierwszy poniedziałek po pierwszym i pierwszy poniedziałek po piętnastym każdego miesiąca w lokalu KAP-u od 5 do 7-ej po południu.

Z. P. D. w najbliższym czasie zaprenumeruje pisma kobiece najbardziej wartościowe dla domu i pani. Pisma zostaną oddane do dyspozycji członkiń podczas zebrań poniedziałkowych.

Zarząd wyraża nadzieję, że aktualne zagadnienia, tak ważne dla "pani domu", zachęcą jaknajwięcej pań dla skoordynowania poglądów i podzielenia się zdobytemi doświadczeniami. Panie, pragnące zapisać się do Związku (poza obecnemi na zebraniu organizacyjnem), zechcą zgłaszać się do p. Mayznerowej, ul. 3-go maja 5, telefon 10-20".

Panie przystąpiły raźno do pracy, wkrótce w "Kurierze" pojawiły się kolejne zawiadomienia. I tak 19 lutego 1936 r. panie zaprosiły na "pokaz kolacji bezmięsnej" zakończony dobrze do dziś znanym pokazem:

"Jednem z zadań Zw. P. D. jest prawidłowe rozwiazanie sprawy odżywiania zarówno z punktu widzenia wymagań higjeny, jak i zagadnienia budżetu domoowego. Przepisy higjeny, zmierzające do osiągnięcia najlepszego stanu zdrowia, nie koliduja z zasadą prowadzenia oszczędnego racjonalnej kuchni. Określenie jakości i ilości węglowodanów, tłuszczów i białka potrzebnych do prawidłowej przemiany materji oraz umiejętny dobór smaku potrawy pozwala na celową reformę codziennego odżywiania.

Zgodnie z tem założeniem Oddział Zw. Pań Domu przystępuje do zorganizowania cyklu pokazów codziennych posiłków.

Pierwszy pokaz kolacji bezmięsnej - odbedzie się w środę t. j. dnia 19 bm. o godz. od 17-19 w lokalu KAP-u.

Po pokazie będzie demonstrowane działanie kuchenek i grzejników elektrycznych.

Zarząd prosi wszystkie PT. członkinie i sympatyczki Związku o wzięcie udziału w pokazie".

A 25 listopada 1936 r. anonsowały pokaz gotowania jarzyn zimowych.

"Długotrwały okres zimowy zmniejsza możliwość stosowania niezbędnych dla racjonalnego gotowania witamin, znajdujących się w świeżych owocach i warzywach letnich.

Jarzyny t. zw. zimowe a więc: jarmuż, skorconela, selery, brukselka, soja oraz marchew, buraki i t. d. zawierają również witaminy, których wartość odżywcza zależy przede wszystkim od sposobu przyrządzania; ponadto jarzyny te podane w formie uzupełnienia dania lub sałatki, stanowią miłe urozmaicenie kuchni zimowej.

Zarząd płockiego Oddz. Zw. Pań Domu urządza w dn. 30 b. m. o godz. 16 1 w gmachu Pryw. Szkoły Ogr. Padlewskiego 1 pokaz przyrządzania jarzyn zimowych. Pokaz przeprowadzi p. Zalewska.

Zarząd prosi wszystkie pp. członkinie oraz sympatyczki Koła o wzięcie udziału w pokazie. Wejście bezpłatne, uczestniczki ponoszą drobne koszty, jako zwrot warzyw i tłuszczu.

Zarząd jednocześnie zawiadamia, że dn. 9 grudnia o godz. 17-tej w lokalu K A P, odbędzie się doroczne walne zebranie pp. członkiń Zw. P. Domu.

Porządek obrad zostanie podany do wiadomości członkiń".

Ale przecież nie tylko jedzeniem panie żyją. Wobec tego 11 marca 1937 r. zaprosiły po prostu na spotkanie towarzyskie:

"Zarząd Związku Pań Domu urządza w lokalu Koła Prawników (Hotel Polski) w najbliższą niedzielę, tj. w dn. 14 b. m. "herbatkę" towarzyską z brydżem, na którą zaprasza członkinie i sympatyczki Związku z rodzinami.

Początek o godz. 16-ej. Wstęp bezpłatny".

Jednak myliłby się ten, kto ograniczałby rolę stowarzyszenia jedynie do spraw rozrywkowo-kulinarnych. Z czasem panie podjęły się zadań znacznie poważniejszych, o czym "Kurier Mazowiecki" tak pisał 2 lipca 1938 r.:

"Pośrednictwo Pracy przy Związku Pań Domu przy ul. Sienkiewicza nr. 6 dostarcza pracownic i pracowników do wszelkich zajęć i robót domowych.

Biuro od 16 grudnia ubiegłego roku do dnia 1 lipca bież. roku zarejestrowało 499 bezrobotnych obojga płci, w tem mężczyzn 21.

Zgłoszeń na miejsca wolne było 274 z tego zostało zapośredniczone 230.

Do pracy zgłaszają się nauczycielki, wychowawczynie, ekspedientki i pomocnice domowe. Z mężczyzn zaś przeważnie do pracy domowej, ogrodów i t. p. Liczne są zgłoszenia 14-15 letnich dziewczynek chętnych do każdej roboty.

Jedno jest tylko godne uwagi, zapotrzebowanie jest duże, kandydatek i kandydatów jest dużo, a mimo wszystko niema kogo dać na wakujące miejsca. Przyczyna leży w tym że sił fachowych wykwalifikowanych jest b. mało.

Należałoby pomyśleć o odpowiednim wyszkoleniu dla poszukujących pracy".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem