Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niezależnie od regionu najważniejszym elementem palmy zawsze była zielona gałązka. - Zwyczaj święcenia zielonych gałązek (palm wielkanocnych) został wprowadzony do liturgii kościelnej w XI wieku. W połowie XIX w. zaczęto ozdabiać je kwiatami wykonanymi z bibułki lub krepiny. Wygląd palmy różnił się w zależności od regionu Polski, a w przypadku historycznego Mazowsza, nawet w samym regionie - wyjaśnia Joanna Szewczykowska z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

Wielkanoc to święto ruchome, kiedy więc przypadało wczesną wiosną, trudno było o obowiązkowe zielone gałązki symbolizujące życie. Wykorzystywano więc gałązki sosny czy borówki. Te ostatnie dziś są pod ochroną, dlatego zastępuje się je np. bukszpanem lub barwinkiem. - Na północno-zachodnim Mazowszu, czyli płockim, składnikami palm były: trzcina wodna, borówki, bazie wierzbowe, a także drobne bibułkowe kwiatki w jasnych kolorach: białym, błękitnym, bladoróżowym. Wszystko układano w bukiet, a rękojeść owijano spiralnie paskiem bibuły karbowanej z ponacinaną krawędzią - wylicza Szewczykowska.

Podobne składniki zawierała właśnie tzw. płocka palma. - Zwana była też "prawdziwą", oczywiście w odróżnieniu od tych "suchych" i jakże kolorowych palemek wileńskich. Podobno moda na palemkę płocką przyszła z Radziwia; jego mieszkanki sprzedawały palmy na targu, wciąż można je spotkać przy ul. Królewieckiej, choć pewnie są to już córki lub wnuczki dawnych twórczyń. W skład palemki płockiej wchodziły gałązki wierzbowe, tzw. kotki, elementy wiecznie zielone - głównie w postaci bukszpanu, trzcina i ukwiecona gałązka z kwiatkami z bibuły - opowiada Magdalena Lica-Kaczan z Muzeum Mazowieckiego.

Pani Weronika, którą spotkaliśmy parę dni temu przy ul. Królewieckiej, miała ze sobą kilka palemek odpowiadających temu opisowi. Powiedziała nam, że techniki nauczyła się od babci: - Mieszkała na wsi w parafii Kępa Polska i jak inni robiła palemki z tego, co rosło w okolicy: trzciny, bazi, bukszpanu. Ja mieszkam w Płocku, ale co roku też tworzę palmy. Nie jest to skomplikowane, nawet mój mąż mi pomaga.

Ale jak już wspominaliśmy, w innych częściach regionu palemki się różniły. - Na wschodnim Mazowszu palma składała się z wierzbowych witek przybranych zielonymi gałązkami borówek, barwinku, widłaka, oleandra i kolorowych kwiatów z bibułki. W okolicach Wysokiego Mazowieckiego czy Zambrowa palmą była gałązka maliny, porzeczki lub wierzby ozdobiona wstążką. Na Kurpiach po II wojnie światowej zaczęto wykonywać palmy długie, liczące półtora i więcej metrów. Ozdobione były wielobarwnymi kwiatami i wstążkami - tłumaczy Joanna Szewczykowska. Natomiast kolorowe palemki, które dziś najczęściej spotyka się w sklepach, to palmy wileńskie, wykonane z barwionego mchu i suchotników. W sierpeckim skansenie palmy wielkanocne już od 42 lat wyrabia pani Jadwiga Meller. Tej sztuki nauczyła się jeszcze w dzieciństwie. - Teraz mieszkam w Sierpcu, ale pochodzę z mazowieckiej wsi Września. Dawniej na wsiach nikt nie kupował palemek, każda gospodyni sama wyrabiała taką przed Niedzielą Palmową. Robiła je moja mama, babcia, a ja podpatrzyłam to u nich - opowiada pani Jadwiga. - Dawniej po poświęceniu palm w kościele przynosiło się je do domu, gospodynie obrywały baźki i dawały je dzieciom do zjedzenia. Miało to chronić przed chorobami gardła przez cały rok. Pamiętam, że moja mama robiła tak samo - wspomina nasza rozmówczyni. Mówi też, że poświęconą palmę wkładało się za obraz lub przybijało w rogu izby, żeby chroniła dom i jego mieszkańców. - U mnie w domu wkładało się ją za jętkę od dachu - dodaje Jadwiga Meller.

Gospodarze palemką wypędzali także zwierzęta na pierwszy wiosenny wypas, by te nie rozbiegały się i nie chorowały. Starych palm nie można było wyrzucać, tylko trzeba je było spalić.

Niedziela Palmowa w Płocku i w skansenie

W naszym mieście uroczyste obchody Niedzieli Palmowej, na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy, rozpoczną się mszą w kościele św. Jadwigi Królowej o godz. 15. Po niej, o godz. 16.30 zostanie rozstrzygnięty konkurs "Palma 2016".

Na obchody Niedzieli Palmowej można wybrać się także do sierpeckiego skansenu. W godz. 9-17 będzie można zwiedzać tam wystawę "Wielkanoc na Mazowszu", wzbogaconą inscenizacjami życia wsi. W amfiteatrze będzie trwał przedświąteczny kiermasz, a o godz. 12 rozpocznie się tam koncert Dzieci Płocka. O godz. 14 w kościele z Drążdżewa rozpocznie się msza święta połączona z poświęceniem palm i procesją. Natomiast o godz. 16 w amfiteatrze będzie można posłuchać Młodzieżowej Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierpcu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.