Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Wiele razy byłem na szczycie na Węgrzech – mówi przed kamerami klubowej telewizji. – Chciałbym to przywrócić właśnie tutaj z moimi nowymi kolegami z zespołu. Zawsze mówię, że zrobię wszystko, cokolwiek będzie dobre dla zespołu. Jeśli zespół potrzebuje mnie tylko w obronie, tak będę grał. Jeśli oczekuje się ode mnie więcej, to też to zrobię.

– Dużo słyszałem o Wiśle Płock – dodaje Terzić. – Miałem już okazję współpracować z Xavim Sabate oraz drugim trenerem Josepem Esparem. Dużo z nimi rozmawiałem. Widzę, że klub ma wielkie ambicje. Widzę siebie oraz moją rodzinę tutaj. Możemy tu wykonać dobrą robotę, jeśli chodzi o piłkę ręczną.

Mirsad Terzić podpisał z Orlen Wisłą dwuletni kontrakt.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.