Piłkarze Wisły nie zagrają w kwalifikacjach Ligi Europy. W niedzielę w Białymstoku, w ostatnim meczu sezonu, przegrali z Jagiellonią 1:2. Choć na to nie zasłużyli.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Luz, swoboda w rozgrywaniu piłki, brak presji – podopieczni trenera Jerzego Brzęczka czuli się tak, jakby grali u siebie. Gospodarze, którzy w korespondencyjnym pojedynku z Legią walczyli o koronę mistrzowską, nie tworzyli monolitu. Być może po 10. minutach usztywnił ich wynik z Poznania, gdzie Legia prowadziła z Lechem 1:0? To nie był problem nafciarzy, którzy w Białymstoku walczyli o swoje cele, bonusy. I to jak! Przewagę udokumentowali w 35. minucie, gola strzelił Jose Kante. Kilka minut później przed szansą podwyższenia wyniku stanął Konrad Michalak. Ale jej nie wykorzystał. Ale i gospodarze w końcu zaczęli grać. Minutę przed końcem pierwszej połowy, po strzale głową Ivana Runjego, wyrównali.

Nafciarze kapitalnie rozpoczęli mecz po przerwie. W 47. minucie gola wpakował Kante. Radość w płockim obozie zgasił niestety sędzia. Po wideoweryfikacji VAR arbiter dopatrzył się faulu i nie uznał Wiśle gola.

W 65. minucie bramkę dla gospodarzy strzelił za to Cillian Sheridan. Choć piłkarze Wisły jeszcze próbowali wrócić do gry, nie udało im się odwrócić losów meczu. W dodatku kończyli go w 10, bo za drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę boisko musiał opuścić Dominik Furman.

Mecz, który teoretycznie miał być przedłużony o pięć minut, zakończył się z 10-minutowym poślizgiem. A to za sprawą kibiców Jagiellonii, którzy wbiegli na murawę w trakcie spotkania.

Gdy kibice wrócili na miejsce, a piłkarze Wisły Płock wyszli z powrotem na boisko, obie drużyny dograły mecz do końca. Wynik się nie zmienił.

Porażka Wisły spowodowała, że w europejskich pucharach, jako czwarta drużyna ekstraklasy zagra Górnik Zabrze. Pokonał u siebie Wisłę Kraków 2:0.

Wisła Płock, która w tym sezonie zafundowała swoim fanom wiele wspaniałych emocji i wzruszeń, ostatecznie zakończyła sezon na wysokim piątym miejscu.

Jagiellonia Białystok – Wisła Płock 2:1 (1:1)

Bramki: Jagiellonia – Ivan Runje (44.), Cillian Sheridan (65.); Wisła – Jose Kante (35.)

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga Ż, Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme – Przemysław Frankowski, Bartosz Kwiecień (70. Piotr Wlazło), Taras Romanczuk, Martin Pospisil (76. Karol Świderski), Arvydas Novikovas (90. Marek Wasiluk), Cillian Sheridan Ż

Wisła: Thomas Dahne – Arkadiusz Reca, Adam Dźwigała, Alan Uryga Ż, Cezary Stefańczyk Ż – Dominik Furman ŻCZ, Damian Szymański – Nico Varela, Semir Stilić Ż (68. Kamil Biliński), Konrad Michalak (77. Jakub Łukowski) – Jose Kante Ż

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Myślałem że VAR podniesie poziom sędziowania w naszej lidze, ale niestety niektórzy sędziowie reprezentują tak żałosny poziom, że nawet VAR im nie pomoże. To dobry przykład na to jak jeden człowiek może zepsuć całe widowisko. Mimo wszystko gratuluję Wiśle wysokiej lokaty na koniec sezonu, brawo!!!
    już oceniałe(a)ś
    4
    0