Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka ulegli szóstej drużynie rosyjskiej ekstraklasy 0:1. Gola stracili w 64. minucie, a jej strzelcem był Dmitry Sysuev. W meczu nie wystąpił niemiecki bramkarz Wisły Thomas Dähne. Założeniem trenera jest to, by wszyscy bramkarze spędzili na murawie taką samą liczbę minut.

W sparingu z Gryfem Wejherowo grali Dähne i 18-letni Bartłomiej Gradecki, tym razem od pierwszych minut płockiej bramki strzegł Seweryn Kiełpin, którego po przerwie zastąpił Gradecki. Należy wiec przypuszczać, że w następnym sparingu z ukraińską FC Zirką Kropyvnytskyi zagrają na zmianę Kiełpin i Dähne.

– Rywalizacja na pozycji numer jeden w bramce będzie bardzo duża. Widać zaangażowanie zawodników i walkę o miejsce między słupkami – przewiduje trener Jerzy Brzęczek.

Płoccy piłkarze są na Wyspie Afrodyty od tygodnia. I korzystają z pobytu na maksa. Najwięcej czasu poświęcają na treningi, które odbywają się dwa razy dziennie. Główny nacisk jest położony na taktykę, ale nie brakuje też siłowni, ćwiczeń wytrzymałościowych.

W środę sztab szkoleniowy na poranny trening podzielił piłkarzy na dwie grupy. Jedni rozpoczęli dzień od ćwiczeń na siłowni, drudzy na boisku mieli trening strzelecko-taktyczny. Potem role się odwróciły. Na murawie przeważały dośrodkowania, kreowanie kombinacyjnych akcji zaczepnych i przede wszystkim duża liczba silnych strzałów na bramkę, której strzegli płoccy bramkarze.

Zawodnicy odczuwają jeszcze trudy treningów z obozu kondycyjnego w Cetniewie. Ale jak zapewnia szkoleniowiec, to normalny proces podczas przygotowań.

– Zmęczenie jest jeszcze widoczne i nie jest to przyjemny moment dla zawodników – wyjaśnia Jerzy Brzęczek. – Musimy to przetrzymać i pracować nad przygotowaniem fizycznym, by nie cierpieć w trakcie sezonu. Myślę, że wykonaliśmy już sporo porządnej pracy, która powinna przynieść oczekiwane efekty.

Im bliżej końca zgrupowania, tym piłkarze będą schodzić z obciążeń. A kierując się maksymą, że nie samą pracą człowiek żyje, chętnie też korzystają z uroków cypryjskiej miejscowości. W wolnych chwilach, i jak pozwala pogoda, relaksują się w morzu, gdzie temperatura wody jest znacznie wyższa niż w Morzu Bałtyckim w okresie wakacyjnym.

Przypomnijmy, że Wisła spędzi na Cyprze w sumie 12 dni. Czekają ją jeszcze dwa sparingi: w niedzielę z ukraińską FC Zirką Kropyvnytskyi, a 30 stycznia ze słowacką FC Nitrą. Powrót do Płocka jest zaplanowany na 1 lutego, a dwa dni później ostatni test-mecz przed startem rundy wiosennej ekstraklasy z Arką Gdynia. Na inaugurację rozgrywek nafciarze zagrają 9 lutego w Płocku z Górnikiem Zabrze.

Wisła Płock – FC Ufa 0:1 (0:0)

Skład Wisły: Seweryn Kiełpin (46. Bartłomiej Gradecki) – Cezary Stefańczyk (46. Patryk Stępiński), Damian Byrtek (46. Alan Uryga), Adam Dźwigała (46. Bartłomiej Sielewski), Arkadiusz Reca – Dominik Furman (46. Damian Rasak), Damian Szymański (46. Maksymilian Rogalski) – Giorgi Merebaszwili (46. Konrad Michalak), Semir Stilić (46. Oskar Zawada), Nico Varela (46. Jakub Łukowski) – Jose Kante (46. Kamil Biliński).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.