Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Terminy meczów Superligi, które zostały wyznaczone na styczeń, są mało fortunne dla Wisły Płock. To się nie powinno zdarzyć. – Wszystkie mecze, które rozegramy w styczniu, musimy jak najlepiej wykorzystać przed czekającymi nas w lutym ważnymi pojedynkami w Superlidze: z Azotami Puławy (3 lutego) oraz w Lidze Mistrzów z PPD Zagrzeb (10 lutego) – mówił przed spotkaniem w Szczecinie trener Wisły Piotr Przybecki. – Chodzi o to, by złapać wspólny rytm. W meczu z Chrobrym widać było brak timingu, co objawia się przez błędy techniczne. Wyprowadzając kontry, piłka nie potrafiła dojść celnie w paru podaniach na drugą stronę. To są rzeczy, które musimy uspokoić. Musimy też dać możliwość grania młodym zawodnikom, ale muszą wchodzić na parkiet, kiedy wynik jest w miarę spokojny. Na to uczulam zawodników przed meczem z Pogonią.

Płoccy szczypiorniści wzięli sobie te słowa do serca, bo w Szczecinie ich gra wyglądała lepiej niż w poprzednim spotkaniu z Chrobrym. Choć w pierwszych dziesięciu minutach gospodarze trzykrotnie byli na prowadzeniu (3:1, 4:3 i 5:4), później inicjatywę przejęli Wiślacy, którzy szybko odskoczyli na cztery bramki (9:5). Prowadzenia już nie oddali. Obie połówki były wyrównane w wykonaniu płockich szczypiornistów. Pierwszą wygrali 16:9, drugą 17:8.

Nafciarze zagrali efektywnie w obronie, od początku pomagali bramkarzom – Adam Morawski bronił z 50-procentową skutecznością (9/18), a Adam Borbely miał 47 proc. skutecznych interwencji (7/15), dzięki temu mogli pociągnąć kontry.

Na uwagę zasługuje dobry występ 21-letniego Leona Sowula, który dostał szansę gry w pierwszym zespole pod nieobecność Chorwata Lovro Mihicia. Zaliczył trzy trafienia (na cztery próby), w tym jedno z karnego.

Warto zaznaczyć, że przed wyjazdem do Szczecina z pierwszym zespołem trenował wychowanek Wisły, rozgrywający Paweł Kowalski (rocz. 2000). Jego trener ze Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Wisła Michał Królikowski mówił o nim „Wyborczej”: – Jest to zawodnik o bardzo dobrych warunkach fizycznych. Mimo 202 cm wzrostu, dysponuje dużą zwinnością i dobrą koordynacją ruchową. Gra na pozycji rozgrywającego, ma dobry rzut z drugiej linii, ale gra też jako obrotowy. To typowy fighter. Będziemy mieć z niego dużą pociechę.

– Chcemy dawać jemu, ale też innym młodym chłopakom szansę. W tym momencie, kiedy w pierwszym zespole nie ma wszystkich zawodników, udział w treningu jest dla niego bardzo korzystny. I miejmy nadzieję, że będzie to dla niego z pożytkiem na przyszłość – dodał trener Wisły Piotr Przybecki.

Pogoń Szczecin – Orlen Wisła Płock 17:33 (9:16)

Bramki dla Wisły: Valentin Ghionea 7, Dan Racotea 4, Jose de Toledo 4, Michał Daszek 3, Maciej Gębala 3, Tomasz Gębala 3, Przemysław Krajewski 3, Leon Sowul 3, Marko Tarabochia 2, Aleksander Olkowski 1, Gilberto Duarte

Najwięcej bramek dla Pogoni: Dawid Fedeńczak, Wojciech Jedziniak i Jakub Radosz po 3.

Kary: Pogoń – 14 min; Wisła – 8 min

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.