Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W długoletniej historii rozgrywek męskiej ekstraklasy trudno znaleźć sezon, w którym mecze ligowe były rozgrywane w trakcie mistrzostw Europy czy świata. Ale ten sezon jest wyjątkowy, w styczniu zaplanowano w sumie cztery ligowe serie.

W tej sytuacji nafciarze muszą przystąpić do pierwszego meczu rundy wiosennej bez czterech zawodników, którzy ze swoimi reprezentacjami grają na Euro. Są to: Serb Nemanja Obradović, dwaj Chorwaci Lovro Mihić i Sime Ivić oraz Słoweniec Igor Żabić. W klubie w ciągu najbliższych dni spodziewany jest bramkarz Adam Borbely, który z kadrą Węgier zakończył już udział w europejskim czempionacie.

Niewykluczone, że Wisła wspomoże się zawodnikami z drugiej Wisły. Choć w sobotę w Orlen Arenie i ona gra mecz ligowy. Na zapleczu Superligi podejmie MKS Real Astromal Leszno (godz. 13).

W czwartek na popołudniowym treningu stawiło się 13 szczypiornistów z pierwszego składu. Nie było natomiast Piotra Przybeckiego i Artura Górala, którzy do soboty przebywają na kursie trenerów piłki ręcznej Master Coach w Szczyrku. Jest to już drugi zjazd, trzeci jest zaplanowany w Warszawie (24-30 czerwca). Absolwenci otrzymają dyplom ukończenia kursu trenerskiego w piłce ręcznej oraz tytuł EHF Master Coach, umożliwiający otrzymanie licencji trenerskiej EHF Pro License na sezon 2018/19 i 2019/20.

Pod nieobecność obu szkoleniowców Wisłę do meczu z Chrobrym przygotowuje Krzysztof Kisiel. – Po występach w reprezentacjach trudno przestawić się na system gry w klubie, dlatego dwa treningi, jakie odbędziemy przed sobotnim spotkaniem, poświęcimy na przypomnienie i przećwiczenie zagrywek w ataku oraz ustawień w obronie – mówi.

Pierwszą serię tegorocznych ligowych pojedynków w PGNiG Superlidze rozegrano już we wtorek. Sobotni rywal Wisły pokonał w Gdańsku Wybrzeże (30:24).

– Zespół z Głogowa zagrał przyzwoicie, skutecznie w ataku. Była to inna drużyna niż w poprzedniej rundzie [Chrobry zakończył ją dwoma zwycięstwami: z Piotrkowianinem i Meblami Wójcik Elbląg – przyp. red.] – dodaje trener Kisiel. – Głogowianie chcieli wygrać i dopięli swego. I z takim nastawieniem przyjadą do Płocka. Będą szukać swoich szans, wiedząc, że przystąpimy do pojedynku bez czterech zawodników przebywających na mistrzostwach Europy w Chorwacji. Będziemy przygotowani.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.