Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poprzednich edycjach nie było drużyny, której udałoby się obronić tytuł. Przed tegoroczną edycją turnieju taką szansę miał zespół Dzbany Łódź (wygrał ubiegłoroczną edycję Płock Cup). Zaczęli dobrze, wygrali grupę eliminacyjną i awansowali z pierwszego miejsca do grupy finałowej. Ale w niej łodzianie zdołali wygrać tylko jeden mecz, pokonali Izolbet Gostynin 3:2, zajęli piąte miejsce. Turniej ostatecznie zakończyli na dziesiątej pozycji, przegrywając spotkanie o 9. miejsce z Fast Service 0:1.

Obejrzyjcie zdjęcia z turnieju Płock Cup

Bardzo dobry turniej rozgrywały Młode Orły. Zespół z Płocka po raz trzeci z rzędu doszedł do finału, po triumfie w roku 2016, rok później w finale przegrali z Dzbanami Łódź, a w tegorocznej edycji lepsza okazała się katowicka drużyna Dentim Clinic.

Organizatorzy turnieju przygotowali dla kibiców mnóstwo atrakcji i konkursów, w których do wygrania były m.in. karnety na siłownię, weekendowy pobyt w czterogwiazdkowym hotelu czy akcesoria do ćwiczeń fitness od Ewy Chodakowskiej.

Była też urodzinowa niespodzianka dla sędziego Szymona Marciniaka (w niedzielę 7 stycznia skończył 37 lat), który był głównym arbitrem tego turnieju. Dostał kwiaty, prezent, a kibice zgromadzeni na trybunach w hali ZST „70” odśpiewali międzynarodowemu arbitrowi „Sto lat”.

Zwycięzca ósmej edycji Płock Cup otrzymał nagrodę rzeczową o wartości 5 tys. zł. Nagrody dostały też drużyny z drugiego i trzeciego miejsca.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.