Na placu przed urzędem gminy stanęła scena, na niej prezentowały się dzieciaki z podstawówek, przedszkola, Gminnego Ośrodka Kultury. Natomiast na budynku gminy zawisł telebim, na którym można było oglądać mecz nieco odmienionej reprezentacji Polski z Francją.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

I w pierwszej połowie, a nawet jeszcze po przerwie - powiedzmy, że do drugiego trafienia Trójkolorowych - emocji nieoczekiwanie było całkiem sporo. Ostatecznie odpadliśmy z mundialu, ale kto chciał, osłodził to sobie produktami ze świątecznych straganów. Były ciastka, pierniki, ale także gorąca czekolada, bigos, czerwony barszcz. 

Można też było kupić choinki, stroiki, różne ozdoby, samodzielnie pomalować bombki. Były loteria fantowa dla chorej młodej mieszkanki gminy, rozstrzygnięcie konkursu na kartkę bożonarodzeniową, losowanie mundialowych nagród.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem