A także los zwierzaków ze schroniska. Może wypatrzycie siebie wzajemnie, później pies stanie się kompanem na dobre i złe.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Będzie was witał po powrocie do domu i kładł się, ogrzewając wasze stopy. Czekał na wspólne chwile i prosił o smaczek na spacerze. Skakał z radości, węchem poznawał przy was świat. Będzie miał nadzieję, że dacie mu nie tylko dom, ale i uwagę, pogłaszczecie. Zgadza się, czasem coś zbroi. Jeśli kochacie - szybko wybaczycie. 

Przyjdźcie na ten spacer, poznajcie podopiecznych płockiego schroniska, którzy nie chcą siedzieć w budach, tylko z człowiekiem iść przez życie. Tak aby pies z bezdomniaka stał się adopciakiem. 

Tym razem wolontariuszy spotkamy w parku przy katedrze i za budynkami sądu okręgowego - w tym rejonie zamierzają krążyć z psiakami w sobotę w godz. 14-16. Przyprowadzą m.in. Kacperka, który od szczeniaka jest "niewidzialny", Felka, który w schronisku stracił już dziewięć lat, akrobatę Arona, Diega, Fernanda, Wedla, Miśka, Larę i Borysa - tu znajdziecie zdjęcia i opisy.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem