Mieszkańcy walczą o swoje miasto, które stanowi jeden z głównych ośrodków Polaków na Ukrainie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od początku wojny płocczanie starają się pomóc mieszkańcom miasta partnerskiego. Teraz za tę pomoc mer Serhij Suhomłyn podziękował w wywiadzie, którego udzielił portalowi Onet.pl . W rozmowie z Danielem Bijatą i Kamilem Ciechanem złożył podziękowania dla polskiego rządu i „zwykłych obywateli", a szczególnie - za pomoc humanitarną i pomoc tym obywatelom Ukrainy, którym przyszło opuścić swoje domy - dla miast partnerskich, Płocka i Bytomia.  

Chociaż pomoc humanitarna do Żytomierza dociera, wciąż niektórych rzeczy brakuje. Mer wskazuje np. na pieluchy dla niemowląt i dla dorosłych, apteczki pierwszej pomocy, bandaże i środki opatrunkowe, strzykawki, plastikowe kanistry do przechowywania wody pitnej, środki dezynfekcyjne, a także produkty higieny osobistej. - Jest to przede wszystkim konieczne dla uchodźców, których przyjmujemy ze wschodu i innych regionów Ukrainy. Staliśmy się miejscem tranzytowym dla ludzi uciekających przed rosyjskimi wojskami z terenów na wschód od Dniepru, w kierunku granic Unii Europejskiej - powiedział w wywiadzie opublikowanym przez Onet.pl. 

Ilu mieszkańców opuściło miasto i obwód? Według mera to już ok. 100 tys. ludzi, przy czym ta liczba będzie rosnąć. Według danych z 2018 r. w mieście mieszkało ponad 265,5 tys. osób. 

W Żytomierzu nie ma regularnych rosyjskich wojsk, są za to grupy dywersyjno-wywiadowcze i strzelcy. Od dwóch tygodni trwają ataki wymierzone nie tylko w lotnisko, ale i w szkoły, akademiki, prywatne domy i siedziby firm. W miejscowości Ozerne, czyli tuż obok naszego miasta partnerskiego, doszło do ataku rakietowego i bombowego.   

O radnych, którzy nie stawili się do pracy, Suhomłyn powiedział: - Są traktowani przez swoich wyborców jako zdrajcy. Nieliczne przypadki, określmy to jasno, dezercji, dotyczą mężczyzn w wieku poborowym. Inaczej sytuacja wygląda z kobietami, które mają prawo wyjechać, gdyż, wychowują i chronią nasze dzieci, a mężczyźni mają bronić swojego kraju. Jeden radny wrócił już do Żytomierza i napisał oświadczenie o złożeniu swoich uprawnień. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem