Autokar z pomocą humanitarną wyjechał z Płocka w piątek. W sobotę z Żytomierza nadeszła informacja, że bezpiecznie dotarł na miejsce. Kolejne dary z Płocka pojechały także na granicę w Dorohusku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W paczkach dla mieszkańców Żytomierza znalazły się m.in. lekarstwa, żywność długoterminowa i podstawowe produkty higieniczne, ale też ciepłe ubrania, buty i koce - to, o co prosił mer Żytomierza. Podziękowania należą się wszystkim, którzy włączyli się w pomoc, przynosili dary na ul. Misjonarską i pomagali w ich pakowaniu.

Tym autobusem jadą dary dla Żytomierza
Tym autobusem jadą dary dla Żytomierza  UMP

Prezydent Andrzej Nowakowski w swojej relacji na Facebooku poinformował, że w lokalach zapewnionych przez miasto mieszka już w sumie ok. 100 uchodźców z Ukrainy. Dwa lub trzy razy tyle może przebywać w prywatnych mieszkaniach i domach płocczan oraz okolicznych mieszkańców. Prezydent zaapelował, by pokierować Ukraińców do miejskiego punktu przyjęć uchodźców, który działa przy pl. Dąbrowskiego 4.

- To jest ważne przede wszystkim dla bezpieczeństwa tych osób i wsparcia: socjalnego, pomocy żywnościowej. A także jeśli chodzi o pójście dzieci do szkół. Do tego także się przygotowujemy - zaznaczył prezydent. I podkreślił, że jest to dopiero początek. - Przed nami są kolejne dni, tygodnie, w których Płock będzie starał się pomagać Ukraińcom. Tym, którzy walczą o swoją ojczyznę oraz uchodźcom, którzy znaleźli się w naszym mieście. Za moment w sklepie, na ulicy, może na placu zabaw będziecie mogli spotkać Ukraińców, którzy są tutaj, w Płocku. Bardzo was proszę, bądźcie życzliwi, bądźcie otwarci, wspierajcie. Oni często nie znają języka, nie czują się jeszcze w pełni bezpiecznie. To od nas zależy, jak będą się czuli w Płocku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Sobota 5 marca, przed południem, sklep Carrefour express na ul. Mickiewicza w Płocku.
    Dwóch młodych mężczyzn (około 30 lat)mówiących po Ukraińsku. Kupują wódkę, piwo i papierosy.
    Jak nie wierzycie to sprawdźcie monitoring.

    Czy nie mogli tych pieniążków przeznaczyć na pomoc dla rodaków ?
    Piętnujmy takie przypadki, zwracajmy im uwagę, że źle robią !
    już oceniałe(a)ś
    1
    1