Co Wam najbardziej pomogło, także w rozwoju osobistym lub Waszego biznesu? Jednym słowem - wskażcie to, co mogło zaistnieć dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej i jest dla Was istotne.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pytamy o to, bo na podstawie Waszych odpowiedzi ułożymy listę tych najważniejszych, zdaniem Was i nas, zwykłych ludzi, przedsięwzięć, z których na wiele nasze samorządy nie mogłyby sobie pozwolić, gdyby nie unijne wsparcie.

Kiedy lista będzie już gotowa, jeszcze w lutym zaczniemy plebiscyt - zagłosujecie na to, co uznacie za najistotniejsze i przekonamy się, co cenicie najbardziej (szczegóły na końcu tekstu).

Bo czy ONI na pewno nam dadzą kasę?

Tymczasem cofnijmy się trochę w czasie. Zanim przystąpiliśmy do UE, odbyło się wielkie ogólnokrajowe referendum. Pamiętacie jego wynik? Pytanie było jedno: „Czy wyraża Pani/Pan zgodę na przystąpienie Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej?". TAK - odpowiedziało blisko 80 proc. głosujących! Frekwencja oscylowała w okolicach 60 proc.

Biedna, poobijana przez wojnę, a potem przez komunę Polska wracała na Zachód z wielkimi nadziejami. Na normalność, na wolność podróżowania i w końcu na dobrobyt. Choć nikt nie obiecywał, że wszystko się zmieni jak za pstryknięciem palców. To był długi proces, a jego początki były naznaczone nieufnością i obawami.

Bo czy ONI na pewno nam dadzą kasę? Czy nie odbiorą z ogromnym procentem? Kto sobie poradzi ze skomplikowaną procedurą aplikowania o pieniądze?

Nie tylko to, co widać

Dziś tysiące migrantów ze Wschodu - z Ukrainy czy Białorusi - uważają Polskę za kraj piękny, rozwinięty i zamożny. My sami przyzwyczailiśmy się do tego, że w naszych miastach i wioskach zaszły i wciąż zachodzą cywilizacyjne zmiany i nawet nie zawsze zauważamy, że wciąż przybywa tablic głoszących, iż dana droga, budynek, plac itd. zbudowane zostały za unijne pieniądze.

Unijne dofinansowania popłynęły bardzo szeroko. Rolnicy dostali dopłaty i wcale nie są to małe kwoty. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa informuje na swojej oficjalnej, rządowej stronie: „Do 4 lutego 2022 r. ARiMR wypłaciła rolnikom 12,71 mld zł z tytułu dopłat bezpośrednich i 2,64 mld zł w ramach płatności obszarowych z PROW za 2021 r." (PROW to Program Rozwoju Obszarów Wiejskich). I choć dziś rolnicy znów protestują, bo ich praca przestaje być opłacalna, choć Agrounia blokuje drogi, to gniew kieruje się nie na UE, a na krajową politykę.

Sama zaś wieś zmieniła się bardzo. Prawie poznikały bieda-obejścia zagracone do granic możliwości, wszechobecny przed laty eternit zastąpiły kolorowe blachodachówki, na zadbanych podwórkach pojawiły się zielone miejsca z huśtawkami, altankami i grillami. To już zupełnie inny świat.

Ale zmiany dotyczą nie tylko tego, co w domu i zagrodzie. Dla przykładu - podpłocka gmina Słupno. Na swojej stronie informuje, że dzięki funduszom europejskim podniosła jakość kształcenia w podstawówkach na swoim terenie. Dzieciaki uczyły się np. języków obcych, miały ciekawe zajęcia pozalekcyjne i były w Centrum Nauki "Kopernik".

Dogadajmy się z Unią

Dzięki dofinansowaniu UE bezrobotni mogli podnieść swoje kompetencje, nauczyć się nowego zawodu albo wręcz założyć swój biznes. Jednym się udało, inni przynajmniej mogli się przekonać, że nie są stworzeni do interesów. Bo dostali taką szansę.

Ci, którzy są na swoim od dawna, wykorzystali unijną kasę na doposażenie i rozwój swoich zakładów, poszerzenie oferty.

- Bez tej pomocy nie byłoby mnie stać na nowoczesny sprzęt - przyznawała w rozmowie z nami Małgorzata Alabrudzińska, właścicielka i dyrektorka prywatnego Domu Pomocy Społecznej „Mecenat" w Płocku. I bardzo liczy, że rząd pójdzie po rozum do głowy i dogada się z Unią, nie zaprzepaści jej pomocy.

Wiele przykładów

Wielu z nas może powiedzieć: „Ale do mojej kieszeni jakoś nic od UE nie skapnęło". Czyżby?

Wystarczy się rozejrzeć wokół i zobaczyć nowe inwestycje. Nowe drogi, nowy budynek muzeum, wyremontowany zabytek, ścieżka rowerowa, woda w kranie z wodociągu, odprowadzenie ścieków, zielony skwer, nowy park… Zdecydowana większość tych inwestycji to właśnie za unijną kasę!

Oto przykłady, tym razem z kilku miast północnego Mazowsza. Weźmy choćby Płock - wyremontowana Małachowianka, nasza duma, odnowione bulwary wiślane, wewnętrzna obwodnica z całym systemem wiaduktów, wyremontowane choćby al. Kilińskiego czy Łukasiewicza… I nowe skrzydło Muzeum Mazowieckiego, do którego zjeżdżają turyści z całego kraju, by obejrzeć największe w Polsce zbiory art deco. A to tylko mały kąsek z dania pod nazwą - dofinansowanie unijne.

A Ciechanów? Jeden z wielu przykładów: tzw. wieża ciśnień o niebanalnej architekturze, za którą jej projektanci zbierali najwyższe nagrody. Obiekt już w latach 80. ub. wieku stał się, niestety, kupą żelastwa i nie pomogło mu nawet wpisanie w 2014 r. do ewidencji zabytków nieruchomych techniki. Rdza miała coraz większe używanie, żal było patrzeć. I znów - dzięki funduszom unijnym została przeprowadzona udana rewitalizacja. W budynkach wokół pięknej wieży powstało eksploratorium nauki i techniki, które współpracuje z Centrum Nauki "Kopernik".

Ostrołęka, także siedziba dawnego województwa. Wreszcie remontu doczeka się Ostrołęckie Centrum Kultury - Galeria Ostrołęka. Budynek już zaczyna się trochę sypać, więc pomoc UE jest tu bardzo potrzebna. Za unijną kasę, jak wszędzie, powstały też np. nowe ulice i ścieżki rowerowe.

Piszcie: listy@plock.agora.pl

Komunikacja, gospodarka, zdrowie i szpitale, edukacja i szkoły, kultura... To, co mamy z UE, można by wymieniać w nieskończoność. Ale nie chcemy tego robić sami. Podpowiedzcie, które spośród dofinansowanych przez Unię przedsięwzięć okazało się najważniejsze, najbardziej istotne - z Waszej perspektywy.

Wiadomo, że największymi faworytami są zawsze działania infrastrukturalne, ale nie zamykajmy się na projekty społeczne, oświatowe, inicjatywy niewielkie, które zmieniły na zawsze nasze najbliższe sąsiedztwo i uczyniły naszą codzienność lepszą.

Propozycje należy nadsyłać do 18 lutego pod adresem listy@plock.agora.pl. Czekamy także na Wasze krótkie uzasadnienia i komentarze. 25 lutego zacznie się głosowanie, które planujemy zakończyć 6 marca. Wyniki plebiscytu poznamy 17 marca podczas specjalnej uroczystości.

Regulamin plebiscytu >>

embed
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Praworządność, czyli to, czego PiS próbuje nas w coraz większym stopniu pozbawić. Oczywiście to, co udało się dzięki pieniądzom z UE zbudować czy wyremontować, też jest cenne, ale trudno się tym cieszyć nie mając pewności, że w przypadku konfliktu z władzą, wymiar sprawiedliwości będzie bezstronny, a prawo po stronie tego, kto ma rację, a nie kto ma władze. Tego chce PiS i na drodze do tego staje mu UE. I to jest najważniejsze, bo daje poczucie bezpieczeństwa i ochronę przed nadużyciami polityków lepszego sortu.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Otwarte granice.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0