60 miejsc siedzących w środku, kolejne 32 - na zewnątrz, w ogródku. Przed budynkiem 28 miejsc parkingowych - tak w liczbach prezentuje się płocki MAX Premium Burgers.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do wyboru są m.in.: burgery (z opcją wegetariańską), wrapy, nuggetsy, frytki, shaki, sałatki, mininaleśniki. Posiłki można zamawiać wewnątrz i bezpośrednio do samochodu.

Tu znajdziecie więcej zdjęć >>

Przypomnijmy: MAX to najstarsza szwedzka sieć restauracji serwująca burgery, która do dziś pozostaje własnością założyciela marki i jego rodziny. Firma powstała w 1968 r., jej pracownicy zaczęli serwować burgery, zanim trzy lata później w Europie pojawiły się pierwsze restauracje sieci McDonald's. Obecnie zatrudnia ok. 6 tys. osób w ponad 160 restauracjach w Szwecji, Norwegii, Danii i Polsce. W naszym kraju dysponuje restauracjami szybkiej obsługi m.in. we Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. Obiekt w Płocku jest 13. lokalem tej sieci w Polsce.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Pierwszy dzień działania w Płocku, pracownicy sprawdzają na wejściu certyfikat i wrzucają zdjęcia na instagrama z przeprowadzanej kontroli paszportowej, nie wpuszczając tym samym do środka ludzi bez szczepień/niechcących okazywać paszportów. Takiej właśnie chcecie normalności w Polsce?
@Dzwonek
Kontrolę paszportową to może przeprowadzić Straż Graniczna, a nie kelner.

Paszport to jest paszport, a zaświadczenie o szczepieniu to zaświadczenie. Covidowa nowomowa na poziomie rynsztokowego "rondo dzwon".
już oceniałe(a)ś
1
0