Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie całą galerię zdjęć >>

Po pierwsze organizatorzy zachęcają niskimi cenami. Owszem, są niewielkie rośliny nawet po 5 zł za doniczkę, ale ceny tych większych budzą komentarze. - No może faktycznie te są lepszej jakości, ale taki sam kwiat kupiłam taniej w Biedronce i pięknie mi się rozrósł - mówiła nam zawiedziona kobieta, której koszyk wciąż jeszcze był pusty.

Jednak gwoli prawdy dodajmy, że tragedii cenowej nie ma.

Niedogodnością jest za to brak dokładniejszych opisów roślin. Znaczy - owszem, na kartkach są pewne graficzne, podstawowe dane dotyczące ich pielęgnacji, ale tak naprawdę niewiele z nich wynika. Zwiedzający najbardziej ekscytowali się napisem, że dana roślina oczyszcza powietrze. Ale jak duża może urosnąć, gdzie powinna stać, kiedy należy ją przesadzić, do jakiej ziemi?

Pewna nakrapiana egzotyczna piękność skusiła wielu. Pani w średnim wieku informowała męża, że postawi ją w salonie na parapecie. I chyba dobrze nie zrobi, bo - wzorem niektórych osób - spróbowaliśmy znaleźć informacje o tym okazie w komórkowym internecie. Łatwo nie było, bo w hali zasięg słabiutki. Jak się jednak w końcu udało połączenie, to można było przeczytać, że kwiat z liśćmi w białe kropki jest wybitnie ciepłolubny i nie może stać na parapecie właśnie, a już za nic nie powinien dotykać szyby, zwłaszcza zimnej.

Takich niespodzianek kupujący mogą się spodziewać więcej, bo według internetowych mądrości malutkie rośliny z pierzastymi podłużnymi listkami dorastają w domowych warunkach do dwóch metrów.

Niestety, nigdzie przy regałach nie było ani opisów kwiatów, ani sprzedających, którzy mogliby coś podpowiedzieć, doradzić, zwłaszcza osobom, które przygodę z parapetowymi ogródkami dopiero rozpoczynają. W tę rolę wcielają się więc bardziej doświadczeni klienci, jeśli starcza im życzliwości.

A plusy? Spokojnie na salę sprzedaży można wejść z dzieckiem w wózku, a także z psem. Można więc sobie psi spacer zaplanować także w tamtym kierunku. Jest kilka kas, więc choć momentami ustawiają się spore kolejki, wszystko idzie sprawnie i szybko (można płacić gotówką, blikiem lub kartą). Różnorodność roślin też może wielu zadowolić. Ciekawostką jest np. kawa z ciemnozielonymi, błyszczącymi listkami.

Prócz tych ozdobnych są także zioła w doniczkach, w tym kilka gatunków bazylii. Kosztują po 10 zł za doniczkę i zdecydowanie lepiej się prezentują niż te kupione w spożywczym supermarkecie. Szczególnie piękne są krzaczki z malutkimi, kolorowymi papryczkami.

Niestety, na osłonki do doniczek raczej nie liczcie, bo ich wybór jest w Orlen Arenie bardzo ubogi.

W sobotę kiermasz zaplanowano od godz. 10 do 18.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.