Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ze wstępnych ustaleń makowskich policjantów - pracują pod nadzorem prokuratury z Przasnysza - wynika, że kierowca audi jechał zbyt szybko jak na panujące na drodze warunki.

Stracił panowanie nad samochodem, nieoczekiwanie zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Auto zapaliło się i całkowicie spłonęło. Te informacje potwierdza dziennikarzom asp. Monika Winnik z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.

Wypadek w Romanowie - na lokalnej, rzadko uczęszczanej drodze

Serwis InfoPrzasnysz.com cytuje kpt. Piotra Kuligowskiego z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Przasnyszu: - Na miejsce zdarzenia jako pierwsza dotarła jednostka OSP Krasne wraz z jednostką z Makowa Mazowieckiego, które podjęły akcję gaśniczą. Pożar samochodu był w fazie rozwiniętej, cały objęty był płomieniem. Po ugaszeniu pożaru okazało się, że wewnątrz samochodu znajdują się cztery ciała.

Na miejscu zginęły cztery osoby, prawdopodobnie w wieku od 15 do 18 lat. Trwa ustalanie ich tożsamości.

W Romanowie już bez utrudnień

Zabezpieczanie miejsca wypadku trwało do samego rana. Teraz nie ma już w tym miejscu żadnych utrudnień.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.