Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie całą galerię zdjęć >>

Muzeum Mazowieckie - raport specjalny >>

Niemal cała duża sala teatru wypełniła się gośćmi. Byli samorządowcy, politycy, przedstawiciele instytucji kultury, muzeów z różnych polskich miast. Nie zabrakło wieloletnich przyjaciół. Specjalnie na jubileusz przybyli Anna Kostrzyńska-Miłosz z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Krzysztof Kocel z Towarzystwa Historyczno-Literackiego i Biblioteki Polskiej w Paryżu oraz Andrzej Olszewski - historyk sztuki, który jest ostatnim żyjącym organizatorem wiodącej wystawy naszego muzeum - secesji.

Galę prowadził Artur Andrus, który swoimi humorystycznymi wystąpieniami nadawał wydarzeniu - przy zachowaniu jego podniosłości - nieco towarzyskiej atmosfery.

Okazją do wzruszeń był film, który powstał specjalnie na 200-lecie muzeum. Zobaczyliśmy w nim nie tylko cenne zbiory, ale i to, jak muzeum się w tym czasie rozwinęło. Poznaliśmy też pracowników, którzy - jak stwierdził prowadzący galę - z wielką pasją i czułością opiekują się muzealnymi eksponatami. Z iskrą w oku każdy opowiadał przed kamerą o swojej pracy. Niektórzy poświęcili muzeum całe zawodowe życie, więc ta okazja budziła w nich wspomnienia.

W późniejszej części uroczystości wielu pracowników zostało nagrodzonych za swoje wysiłki i oddanie.

Blisko 100 tys. obiektów

Leonard Sobieraj przypomniał ludzi, dzięki którym Muzeum Mazowieckie przetrwało tak długi i nieraz trudny czas: Kajetana Morykoniego - założyciela Towarzystwa Naukowego Płockiego, z inicjatywy którego muzeum powstało, czy Aleksandra Macieszę, który reaktywował jego działalność. Sobieraj przedstawił też sylwetki i dokonania poprzedzających go dyrektorów - Mariana Sołtysiaka i Tadeusza Zaremby.

- Muzeum dziś to blisko 100 tys. obiektów, 7 tys. m kw. powierzchni wystawienniczej, 3,5 tys. m kw. powierzchni magazynowej i ponad 100 pracowników. A kiedy zacząłem być dyrektorem, jakieś 17 lat temu, było tu 49 osób - wspominał Leonard Sobieraj.

Będzie co robić

Słowom uznania i zachwytu nad "jubilatem" nie było końca. - To powód do dumy, że w Płocku mamy taką instytucję kultury. Jest doceniana w Polsce i w Europie - chwalił muzeum Adam Struzik, który jako marszałek wraz z samorządem pełni nad nim mecenat. Wspominał, że ta współpraca trwa od 23 lat i również przyczyniła się do istotnego rozwoju placówki. Dodawał, że niedługo MM ma otworzyć swój oddział m.in. w Gostyninie.

- Będzie miał pan co robić, panie dyrektorze! A dopóki dochody samorządu na to pozwolą, będziemy inwestowali w kulturę - deklarował marszałek.

A na Kolegialnej 6...

W teatrze wystąpili pianista Waldemar Malicki, Płocka Orkiestra Symfoniczna oraz słynna polska mezzosopranistka Małgorzata Walewska. A po urodzinowej gali dyrektor zaprosił na Kolegialną 6 na wernisaż czasowej wystawy "Design powojenny. Kierunek rozwoju Muzeum Mazowieckiego w Płocku".

Od soboty każdy będzie mógł obejrzeć tę ekspozycję. Skupia ona elementy wyposażenia wnętrz z lat 50. i 60. XX w. Gros eksponatów to meble, ceramika i inne obiekty projektów znakomitych artystów, którzy działali w Spółdzielni "Ład". Wiele z tych rzeczy przez dekady wypełniało polskie domy. W niejednym zwiedzającym przywrócą wspomnienia. I jak sam tytuł wystawy wskazuje - muzeum chce niedługo na stałe powiększyć swoje zbiory o eksponaty z tego okresu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.