Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie fotogalerię z meczu >>

AKS (Alternatywny Klub Sportowy) Zły to specyficzny klub, Tak się sam określa: "to pierwszy demokratyczny klub sportowy w stolicy. Założyliśmy go 1 sierpnia 2015 r., zaczynając od zera, i od początku zapraszamy do współpracy wszystkich chcących go współtworzyć. Organizacja zakłada równorzędne traktowanie wszystkich swoich członków - decyzje podejmowane są wspólnie na walnych zebraniach członków stowarzyszenia, na których każdy dysponuje takim samym prawem głosu".

UEFA uznała go za najlepszy amatorski klub piłkarski 2019 roku. 

Ze strony internetowej Złego: "W klubie funkcjonują następujące sekcje: piłki nożnej kobiet (III liga) i mężczyzn (A klasa), koszykówki kobiet (II liga) oraz ultimate frisbee. Na meczach poszczególnych drużyn regularnie melduje się ponad setka widzów (również na wyjazdach!), którzy aktywnie wspierają swoich ulubieńców, zagrzewając ich do walki oryginalnymi przyśpiewkami. Co ciekawe, kibice AKS-u nie używają w nich wulgaryzmów oraz nie obrażają członków drużyn przeciwnej i arbitrów. Przy okazji spotkań organizowane są różne akcje społeczne, takie jak ostatnia SOS - Stadion Otwarty i Solidarny". 

A Wisła? 

- O takim ruchu myśleliśmy już od dłuższego czasu. Kobieca piłka nożna notuje w ostatnim czasie istotny rozwój w naszym kraju, drużyny notują stały progres sportowy i wizerunkowy. Cieszy też fakt, że pojawiają się nowe, żeńskie ekipy, również w innych klubach ekstraklasy, jak ostatnio w Rakowie Częstochowa czy Lechu Poznań. Teraz do tego zaszczytnego grona dołącza również Wisła Płock - powiedział dyrektor marketingu Wisły Michał Łada.

- Bardzo się cieszę, że obie strony zobaczyły potencjał w tej współpracy i to, że razem możemy się rozwijać. Wisła Płock pomoże swoim doświadczeniem, a od zaangażowania zawodniczek, już w barwach Wisły Płock, będzie zależało, jak to będzie dalej wyglądało. Od kilku miesięcy mówimy, że inwestujemy w przyszłość i tak też traktujemy tę współpracę. Wierzymy w to, że będzie ona owocna dla każdej ze stron i wspólnie przyniesiemy dużo radości mieszkańcom miasta Płocka - powiedział prezes klubu Tomasz Marzec.

W poprzednim sezonie Złe Dziewczyny zajęły ostatnie miejsce w swojej grupie III ligi, ale nie spadły z niej, ponieważ z rozgrywek wycofały się inne drużyny. W niedzielę niewiele zrobiły sobie z historyczności meczu i - niestety dla płocczanek - pokonały je 1:0.

Bramkę dla wygranych w 10. min zdobyła Anna Kaźmierczak. Rzutu karnego dla Wisły nie wykorzystała Aleksandra Synowiec. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.