Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zdarzało się, że alejka kończyła się stosem połamanych gałęzi, gdzieniegdzie szło się po zielonym dywanie z liści i ziemi. Przechylone, są niektóre latarnie, ta przy katedrze straciła klosz. Uszkodzone są tabliczki z różnymi nazwami, tu widać oberwany domek dla ptaków, tam na naprawę czeka uszkodzona ławka.

Tu obejrzycie całą fotogalerię >>

Jednocześnie nie brakuje spacerowiczów, którzy robią zdjęcia i nagrywają filmy, by pokazać znajomym, co się stało w Płocku w nocy ze środy na czwartek.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.