Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na Facebooku komentują: "Wielka szkoda, kolejna strata zielonych drzew, po których kiedyś się wspinałam", "Serce pęka", "Drzewa mojego dzieciństwa", "O jak smutno bez nich będzie. Bez cienia, szumu i wielkości".

Zresztą czytajcie sami:

Jak się dowiadujemy, strażacy powalili zwisające, połamane gałęzie. Ludzie z SDK piszą: "Drzewa są oszpecone, czekamy na ekspertyzę co dalej. Dobrze, że nikt nie schował się pod nimi, bo konary grubości kilkudziesięciu centymetrów łamały się jak zapałki".

Tu obejrzycie fotogalerię ze zniszczeniami w mieście >>

Wiadomościami o kolejnych interwencjach dzielili się druhowie z OSP Cekanowo: "Tym razem nasza jednostka została zadysponowana do centrum Płocka do usuwania skutków nawałnicy, która przeszła nad miastem. Nasze działania polegały na usunięciu drzew leżących na samochodach oraz odcięciu zwisających gałęzi zagrażających przechodniom. Działania prowadziliśmy przy ulicach: Sportowej, Królewieckiej oraz Nowy Rynek".

Pani Katarzyna pisała z Międzytorza: "Lachmana: ( Mały fragment, bo płakać się chce... 1/3 mojej strony Międzytorza. Naliczyłam 20 zniszczonych drzew i kilka krzewów... Smutno bardzo".

To też Płock - w poniedziałek po południu:

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.