Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z racji obostrzeń związanych z pandemią tegoroczna kwesta organizowana przez Stowarzyszenie „Starówka Płocka” i „Gazetę Wyborczą Płock” zdecydowanie różni się od poprzednich. 1 i 2 listopada kwestarzy nie było jak zwykle pod cmentarzami, za to akcja została przedłużona aż do 31 grudnia. Kwestarze docierają z puszkami do znajomych, są w urzędach, instytucjach.

Aktualnie „w terenie”, jak mawia prezes stowarzyszenia Jerzy Skarżyński, jest ich 18, po kolejne wciąż można się zgłaszać do „Starówki Płockiej”.

Jedna z wolontariuszek, przewodnicząca rady mieszkańców osiedla Łukasiewicza i radna miejska Anna Derlukiewicz, swoje puszki już oddała. Po tym, jak w ramach kwarantanny odleżały dwa tygodnie, na początku grudnia ich zawartość przeliczyła trzyosobowa komisja. W trzech puszkach było – uwaga, uwaga – 5086 zł i 7 groszy! To ogromna, jedna z rekordowych, o ile nie po prostu rekordowa kwota zebrana jednorazowo przez jedną osobę.

Puszki wzięli jeszcze m.in. ks. Jarosław Cichocki z parafii św. Barbary w Sikorzu i jedna ze współautorek książki „#Przystanek Płock” Ewa Horodyska-Gizińska, zgłosili się Cezary Okraszewski z Wojsk Obrony Terytorialnej, Marlena Mazurska, szefowa płockiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, o. Marcin Kowalewski, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego.

Puszki są u byłego radnego miejskiego Piotra Szpakowicza i prezesa MTBS Mirosława Kłobukowskiego, Stanisław Szkopek zabrał jedną do regionalnej siedziby NSZZ „Solidarność”, z kolejną wśród pracowników Orlenu kwestuje radna Wioletta Kulpa. W akcję włączyła się też radna Daria Domosławska, podobnie szefowa MDK Litosława Koper wraz z Anną Kicińską z Komunikacji Miejskiej. Z dwiema puszkami kwestuje prezydent Andrzej Nowakowski.

Nie da się ukryć, że tegoroczna zbiórka jest bardzo utrudniona z uwagi na pandemiczne zalecenia.

– Na razie na konto wpłynęło 3,5 tys. zł – mówi Jerzy Skarżyński. Razem z kwotą z puszki Anny Derlukiewicz jest więc 8,5 tys. zł. Przypomnijmy: poprzednia kwesta została zamknięta wynikiem 57 432 zł i 11 groszy, w tym na konto wpłynęło 1,2 tys. zł, a ponad 56 tys. zł pochodziło z kwestarskich puszek. Jerzy Skarżyński: – Najważniejsze, że kwesta trwa. Postaramy się wyremontować przynajmniej nagrobek Irenki Tyszki – taki jest plan minimum. A jeśli ostateczna kwota mile nas zaskoczy, to będziemy się cieszyli.

Ta odsłona kwesty zostanie podsumowana na początku stycznia. Planowane jest złożenie wniosku o dofinansowanie do Fundacji Orlen. Wciąż też każdy może wesprzeć choćby skromnym datkiem starania o odrestaurowanie starych nagrobków, które bez naszej pomocy długo nie przetrwają. W ten symboliczny sposób wspólnie zadbamy o nasze miasto i jego byłych mieszkańców.

Najbezpieczniejszym sposobem wsparcia kwesty jest wpłata na konto bankowe. Oto jego numer: 11 9011 0005 0970 2538 2000 0010 (z dopiskiem: kwesta 2020).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.