Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

... na wysokości byłego dworca wszyscy skręcili na Nowy Rynek i dalej w Tumską. Na pl. Obrońców Warszawy zatrzymali się pod pomnikiem Piłsudskiego. Tam zapalili latarki, skandowali: "To jest wojna z kobietami. Ramię w ramię z mężczyznami", "Zadzieracie? Nie wygracie", "Czemu nas dzielicie"?

Ale były także hasła, które nie są związane z "wyrokiem" Trybunału Konstytucyjnego: "Jak wspieracie przedsiębiorców?", "Gdzie jest prężna służba zdrowia?", "Chcemy kasę na kulturę".

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.