Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zmian jest wiele i wynikają z trwającej pandemii. Nie będzie sztabu w akademiku Mazowieckiej Uczelni Publicznej. Nie będzie też kwesty na cmentarzach. Dlaczego? Nikt nie chce stwarzać zagrożenia dla zdrowia kwestarzy. – Nawet jeśli wynik zbiórki będzie słabszy, to trudno. Zdrowie jest ważniejsze – podkreśla Jerzy Skarżyński. – Oczywiście, jeśli któryś kwestarz będzie bardzo chciał stanąć przy bramie cmentarza, w dalszym ciągu może to zrobić. My jednak tego nie rekomendujemy.

Kolejna zmiana – kwesta potrwa dłużej. – Mamy pozwolenie na zbiórkę trwającą do 3 listopada, ale kontaktowałem się już z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wydłużymy tegoroczną akcję do 31 grudnia – mówi Jerzy Skarżyński.

Puszki na kwarantannie

W związku z tym nadal potrzebni są kwestarze. W tym roku wyruszą z puszkami do swoich znajomych, nawet do końca roku mogą pojawiać się np. w urzędach i zakładach pracy, szkołach. Liczymy jak co roku na parlamentarzystów, radnych. Na razie nie ma jeszcze przygotowanej listy chętnych, którzy – zgodnie z obecnym planem – otrzymają puszkę, aby zbierać datki na odnowienie kolejnych grobów. W tej sprawie można zgłaszać się do stowarzyszenia.

– A mamy takie osoby, które już dopytywały – dopowiada Jerzy Skarżyński. – Kiedy kwestarz uzna, że chce już oddać puszkę, wyznaczymy datę i miejsce przekazania, np. w Domu Darmstadt. Wówczas zbierzemy się w kilka osób, protokolarnie przejmiemy puszkę w obecności tego kwestarza i zamkniemy w odpowiednio opisanej, podpisanej przez kwestarza oraz odbierających, tzw. bezpiecznej kopercie. W takich kopertach dotychczas wywoziliśmy pieniądze do banku już po przeliczeniu gotówki.

W tej chwili czekamy na informację, ile czasu powinna trwać kwarantanna puszki i pieniędzy już po zakończeniu zbierania przez kwestarza. Dla każdej będzie ustalona data otwarcia i przeliczenia datków. Oznacza to, że w tym roku całą kwotę poznamy później niż zwykle.

Będzie też można wpłacić pieniądze na konto

Od czasu kwarantanny zależy, ile czasu będą dostępne puszki, aby nieustannie mogły pozostawać w kwestarskim obrocie.

Jeśli ktoś chciałby wpłacić datek na rzecz przywrócenia świetności starym nagrobkom, zrobi to również, przelewając pieniądze na konto bankowe stowarzyszenia z dopiskiem „Kwesta Ratujmy Płockie Powązki”. Te wpłaty też powinny zostać wykonane do 31 grudnia 2020 r.

Jerzy Skarżyński dodaje: – Mam obiecane, że wszyscy nasi znajomi korzystający z mediów społecznościowych będą zachęcali, przypominali o kweście, podawali numer konta.

Co odnowimy tym razem

Ostatnia zmiana dotyczy celu zbiórki. Duży grób Popielawskich zostanie raczej pozostawiony na kolejną kwestę. Wszystko jednak zależy od tegorocznej hojności płocczan.

Nadal będziemy zbierać na odnowienie nagrobka Irenki Tyszki z figurą anioła z piaskowca (obecnie jest pozbawiony głowy).

– Jest jeszcze jeden bardzo ładny, chociaż zarośnięty, grób z końca XIX w., ok. 3 metrów od kaplicy Dąbrowskich na cmentarzu przy Kobylińskiego. Pochowano w nim młodego wojskowego, porucznika. Zmarł, mając zaledwie 29 lat. Ciekawostką jest to, że mogiła znajduje się na cmentarzu katolickim, a ma dwie tablice dotyczące tego samego człowieka, jedną z epitafium w języku rosyjskim, a drugą w języku polskim – opisuje Jerzy Skarżyński.

 ***

Numer konta stowarzyszenia Starówka Płocka, na które już można wpłacać pieniądze – z dopiskiem „Kwesta Ratujmy Płockie Powązki”: 11 9011 0005 0970 2538 2000 0010.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.