Z całej duszy i serca kolekcjoner, społecznik, który nikomu nie odmawia pomocy, kiedy potrzebne są jego zawodowe umiejętności i wiedza ekonomisty i bankowca. Kapituła plebiscytu w tym roku nominowała go do tytułu Płocczanina Roku 2019.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Telefonem odrywamy pana Jana od przyrządzania sobie wątróbki z bobem i jabłkiem. – Takie to gospodarowanie wdowca – tłumaczy się trochę.

Jak się dowiedział o swojej nominacji?

– Był piątek, z samego rana zadzwonił do mnie Paweł Mieszkowicz i mówi, że mam kupić „Gazetę Wyborczą”. Zawsze czytam papierową „Wyborczą”, ale on naciskał, żebym od razu kupił kilka egzemplarzy, choć nie tłumaczył dlaczego. I właśnie z gazety się dowiedziałem… No i szok! Bo w moim przekonaniu to ja nic aż tak wielkiego nie zrobiłem. Jednak poczułem naprawdę duże zadowolenie, że jakoś to moje działanie zostało dostrzeżone. Mnie różne organizacje często proszą o pomoc, bo z wykształcenia i zawodu jestem ekonomistą i bankowcem, jakoś tak jestem naznaczony piętnem tej mojej pracy zawodowej. No fakt, nie odmawiam… Choć kiedy zmarła moja żona, chciałem się wycofywać, byłem taki przygnębiony. I wtedy moja kochana synowa Agnieszka mówi: – Tata, a co ty bez tego wszystkiego będziesz robił? No i zostałem. Szkoda tylko, że młodzi się nie angażują za bardzo, szukamy następców. Tak myślę, że to świetna rzecz, że docenia się tych, którzy dla swojego miasta robią coś więcej, niż tylko w nim są. Ja od 47 lat staram się dać coś od siebie temu naprawdę pięknemu Płockowi z jego wspaniałą historią. Kiedy zostałem uhonorowany medalem „Zasłużony dla Miasta Płocka”, to powiedziałem, że nie jestem zasłużony, ale zadłużony wobec Płocka. Pochodzę z województwa świętokrzyskiego, ale Płock mam w sercu najbardziej.

Kogo ze swoich rywali do tytułu poprze?

Pan Jan odpowiada, że zwycięzca będzie jeden, ale nikt nie będzie przegrany, bo sama nominacja to już wielkie wyróżnienie. On sam odda swój głos Beacie i Mieczysławowi Kamińskim. Nie ukrywa – bo się przyjaźnią od tylu lat, bo wiele razem działali. Ale też należy im się za ich piękne podwórko, które własnym sumptem zaaranżowali i zapraszają tam płocczan.

– Właśnie takie miejsca upiększają i ożywiają naszą starówkę – twierdzi Milner. – Ale także inni kandydaci są godni tytułu i każdemu z nich życzę zwycięstwa. Najmniej znam pana Siwka i panią Król, która podjęła walkę z rakiem. Trzymam kciuki, żeby dostała nagrodę Nobla, byłoby to wspaniałe ukoronowanie jej kariery naukowej.

JAK GŁOSUJEMY?

Płocczanina Roku 2019 wybieramy za pomocą SMS-ów.

Każdy kandydat do tytułu Płocczanina Roku 2019 ma przypisany kod. Aby oddać głos na swojego kandydata, należy wysłać SMS pod numer 886 786 379 (koszt wysłania wiadomości tekstowej SMS określa taryfa operatora), w treści wpisując PR (kropka) kod kandydata, np. PR.7.

Głosowanie SMS-owe trwa do godz. 12 w piątek, 14 sierpnia. Z jednego numeru może zostać oddany tylko jeden głos.

SMS-owe kody kandydatów:

  • Beata i Mieczysław Kamińscy – 1 (czyli cała treść SMS-a to PR.1)
  • Magdalena Król – 2 (czyli cała treść SMS-a to PR.2)
  • Jan Milner - 3 (czyli cała treść SMS-a to PR.3)
  • Jacek Ostrowski – 4 (czyli cała treść SMS-a to PR.4)
  • Marcin Siwek – 5 (czyli cała treść SMS-a to PR.5)
  • Jan Szymański – 6 (czyli cała treść SMS-a to PR.6)

Organizatorami plebiscytu są Agora SA i Urząd Miasta Płocka. W przypadku głosowania SMS-owego administratorem danych (numeru telefonu) jest Urząd Miasta Płocka. Dane te są przetwarzane wyłącznie na potrzeby niniejszego głosowania, zostaną usunięte po wyłonieniu Płocczanina Roku.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem