Płocczanka z urodzenia, małachowiaczka została nominowana do tytułu w uznaniu jej zasług na polu nauki. Dąży do tego, by stworzyć "konia trojańskiego" - technologię do zwalczania nowotworów. Efekt jej pracy może okazać się przełomem w leczeniu chorych na raka. Już zyskała międzynarodowe uznanie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak i kiedy dowiedziała się o swojej nominacji, jakie były jej pierwsze reakcje?

Magdalena Król: – Dowiedziałam się od taty [tak się złożyło, że tata Jacek Ostrowski, pisarz z Płocka, również uzyskał nominację w tegorocznej edycji plebiscytu płockiej „Wyborczej” i Urzędu Miasta – red.]. Zadzwonił do mnie z rana, kiedy cała w nerwach akurat w czekałam na panel, który miał się rozpocząć za 5 minut. Panel organizowało Centrum Badań i Rozwoju, do którego złożyłam duży projekt. Miałam odpowiadać na pytania dotyczące tego projektu, to rozstrzygające dla tego, czy dostanę na niego dofinansowanie. Dowiem się o tym w drugiej połowie sierpnia. A tu tata mówi, że mi gratuluje… Trochę się na niego wkurzyłam, bo nie wiedziałam, o co chodzi, przerwaliśmy rozmowę. Oddzwoniłam zaraz po panelu i dowiedziałam się o nominacji, tata zaraz wysłał link do waszego tekstu. Stwierdziliśmy, że gazeta i kapituła wywinęły niezły numer, nominując nas razem i że będziemy ze sobą walczyć. Nawet się uśmialiśmy z tego. Ale wrażenie ta sytuacja zrobiła na mnie duże. Bo przecież moja praca ma wymiar o wiele szerszy niż tylko skierowany do Płocka. Choć z drugiej strony to moje rodzinne miasto, do którego bardzo często wracam, w którym spędziłam piękne dzieciństwo i młodość i zawsze podkreślam swoje związki z Płockiem. Nominacja do tytułu to naprawdę wielkie wyróżnienie.

A na kogo sama oddała głos w plebiscycie?

Pani Magda od razu odpowiada, że na tatę. I że namawia do tego znajomych, a wielu z nich twierdzi, że zagłosowało właśnie na Jacka Ostrowskiego, a nie na nią. Bo, jak mówi córka, robi on doskonałą robotę dla miasta. – Ludzie do mnie dzwonią i dopytują o Płock, który poznają poprzez jego powieści kryminalne z Serii z papugą – opowiada pani Magda. – Chcą tu przyjechać, zwiedzać, „guglują” różne ciekawostki o Płocku. Bohaterka powieści taty, Zuza Lewandowska, tak zaczyna się kojarzyć z Płockiem, jak z Wrocławiem krasnale. To wielka sprawa takie rozsławienie miasta. No i poza tym warto wspierać pisarzy i kulturę.

JAK GŁOSUJEMY?

Płocczanina Roku 2019 wybieramy za pomocą SMS-ów.

Każdy kandydat do tytułu Płocczanina Roku 2019 ma przypisany kod. Aby oddać głos na swojego kandydata, należy wysłać SMS pod numer 886 786 379 (koszt wysłania wiadomości tekstowej SMS określa taryfa operatora), w treści wpisując PR (kropka) kod kandydata, np. PR.7.

Głosowanie SMS-owe trwa do godz. 12 w piątek, 14 sierpnia. Z jednego numeru może zostać oddany tylko jeden głos.

SMS-owe kody kandydatów:

  • Beata i Mieczysław Kamińscy – 1 (czyli cała treść SMS-a to PR.1)
  • Magdalena Król – 2 (czyli cała treść SMS-a to PR.2)
  • Jan Milner - 3 (czyli cała treść SMS-a to PR.3)
  • Jacek Ostrowski – 4 (czyli cała treść SMS-a to PR.4)
  • Marcin Siwek – 5 (czyli cała treść SMS-a to PR.5)
  • Jan Szymański – 6 (czyli cała treść SMS-a to PR.6)

Organizatorami plebiscytu są Agora SA i Urząd Miasta Płocka. W przypadku głosowania SMS-owego administratorem danych (numeru telefonu) jest Urząd Miasta Płocka. Dane te są przetwarzane wyłącznie na potrzeby niniejszego głosowania, zostaną usunięte po wyłonieniu Płocczanina Roku.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem