Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kontynuuje: „W jednym miejscu, w jednym czasie, w jednym celu. Wszyscy się zebraliśmy i zrobiliśmy swoje – bez zbędnego gadania. Fanów motoryzacji nigdy nie można nazwać zwykłymi, Kowalskimi, zrobiliśmy challenge we własnym stylu, życzę powodzenia wszystkim którzy będą próbowali pobić nasz rekord. Atmosfera, ludzie którzy przybyli... Rewelacja! Kłaniam się w waszym kierunku do samej ziemi. Mam nadzieję, że nigdy nie będę potrzebował takiej pomocy, ale jeśli tak będzie, to chciałbym mieć przy sobie takich ludzi jak WY! Dzięki wam konto Zosi zostało zasilone o 3772 zl. Kilka kilo groszy i 3 duże kartony korków.

(…) muszę wam bardzo, ale to bardzo podziękować za to, że byliście. (…) Przy okazji muszę podziękować cichym bohaterom tej akcji. Wiele osób pomogło mi w tym aby ten spot się odbył i wyglądał tak jak wyglądał. Pamiętajcie, że to nie koniec walki. Zosia dalej nas potrzebuje. Zbieramy dalej. Kolejna okazja będzie w czwartek, spot organizowany przez grupę pfm”.

Zosia walczy z bardzo ciężką chorobą SMA-1. Rdzeniowy zanik mięśni z dnia na dzień coraz bardziej pustoszy organizm dziewczynki. 10 mln zł – tyle potrzeba, żeby uratować Zosię. Do tej pory udało się zebrać 2,5 mln zł.

Zmotoryzowani spotkali się w niedzielę na parkingu Leroy Merlin, robili pompki, wrzucali pieniądze do puszki, a po półtorej godziny przejechali pod teatr, gdzie mogli zobaczyć Zosię i porozmawiać z jej bliskimi. Obejrzyjcie to wszystko na zdjęciach i filmach.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.