Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na początku środowej telekonferencji dyrektor przekazał dziennikarzom, jak zwykle, „raport koronawirusowy”.

Obecnie na oddziale zakaźnym jest obecnie 23 pacjentów (w tym wciąż jedna osoba z wynikiem pozytywnym). Bezdomny mężczyzna po zabiegu operacyjnym został umieszczony na OIOM B – czyli tym, na który kieruje się pacjentów potencjalnie zakażonych.

– Ten człowiek miał kontakt z inną podejrzaną o korowaniwrusa osobą, która oczekuje na wynik, więc przezornie go odizolowaliśmy, od niego także został pobrany materiał do badań i czekamy na rezultat – wyjaśnił dyrektor Kwiatkowski.

W ciągu ostatniej doby testy wykonano 17 pacjentom, w tym pięciorgu z innych oddziałów szpitalnych. Od początku epidemii wykonano ich więc na Winiarach już 461.

Pytany o rehabilitację, która – w myśl tego, co w środę rano na konferencji prasowej mówił premier rządu, ma ruszyć od 4 maja – dyrektor odpowiadał, że  miesięcznie z zabiegów w szpitalu wojewódzkim korzystało bardzo dużo osób. W związku z wprowadzeniem epidemicznych reżimów wszystko się skończyło, jak nożem uciął, więc teraz trzeba będzie wykonać wiele pracy, by od nowa ustawić kolejkę. I że na pewno nie będzie można przyjąć jednorazowo tylu pacjentów co przedtem, ze względów bezpieczeństwa.

– Będziemy ustalać wszystko z naszymi pacjentami telefonicznie – zapowiedział Stanisław Kwiatkowski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.