Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stanisław Kwiatkowski przekazał stan oddziału zakaźnego na wtorkowy poranek. Przebywa na nim obecnie 19 pacjentów, w tym pielęgniarka z pow. gostynińskiego, pracująca w podłódzkim Zgierzu. Tylko ona ma wynik pozytywny (koronawirusa wykryto u niej już wiele dni temu). Jak przekazał dyrektor, jej stan jest dobry, stabilny.

Przypomnijmy – w poniedziałek płocki sanepid poinformował o zachorowaniu z powodu koronawirusa innej kobiety, płocczanki, pracującej „w zawodzie medycznym” w Warszawie.

Wracając do szpitala na Winiarach, to w ostatniej dobie było 10 pobrań materiałów do badań, co daje łącznie 444 testów wykonanych tylko w tej placówce (testy zlecają także, poza szpitalem, powiatowi inspektorzy sanitarni).

Natomiast do SOR zgłosiło się, z różnymi dolegliwościami, 115 pacjentów; 42 z nich zostało przyjętych na różne oddziały.

– Rzeczywiście zauważamy, że u ludzi zaczyna ustępować lęk przed szpitalem jako potencjalnym źródłem zakażenia – potwierdzał dyrektor Kwiatkowski. – W Płocku sytuacja jest stabilna, mało jest u nas tego wirusa albo go nie wykrywamy, ale uważam, że raczej to pierwsze. A ludzie ze swoimi dolegliwościami nie mogą czekać, aż epidemia wygaśnie. My czekamy na decyzję o odmrożeniu przyjęć planowych, myślę, że to powinno już wkrótce nastąpić. I byłoby to logiczne, bo zdrowie i życie są najważniejsze, a ludzie cierpią na różne choroby,

Dyrektor namawia wszystkich, którzy odczuwają różnego rodzaju boleści czy inne symptomy choroby, żeby nie wzbraniali się przed wzywaniem karetki pogotowia czy wizytą na szpitalnym oddziale ratunkowym.

– Sam odbieram telefony typu: „boli mnie wyrostek, czy w szpitalu jest bezpiecznie?”. Z takimi rzeczami nie można czekać, a w naszym budynku głównym wszystkie oddziały działają normalnie. Tak, są u nas chorzy z powodu koronawirusa, ale dla nich zostały przeznaczone odrębne pawilony oddziałów zakaźnego, płucnego i dermatologii. Może się trafić ktoś potencjalnie zakażony na SOR, ale tam obowiązują i będą obowiązywać zaostrzone procedury.

Kwiatkowski zapowiedział, że kiedy znów ruszą planowe przyjęcia i zabiegi, nadal w mocy pozostanie zakaz odwiedzin chorych w szpitalu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.