Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dyrektor informował, że o godz. 10 na oddziale zakaźnym oraz zaadaptowanym na jego potrzeby płucnym przebywało 23 pacjentów. Dwoje z nich z już wcześniej stwierdzonym koronawirusem.

– Zakażona kobieta już od pewnego czasu jest na oddziale intensywnej terapii, druga osoba nie wymaga wsparcia oddychania respiratorem – powiedział Kwiatkowski.

Dodał, że ostatniej doby było 10 pobrań materiałów do testów, a od początku epidemii – łącznie 313, wliczając w to testy powtórne, kontrolne. Wymazy pobiera się od pacjentów, którzy zgłaszają się bezpośrednio na oddział zakaźny, na SOR, a czasem także na innych oddziałach, jeśli leżący tam chory zaczyna mieć objawy podobne do tych, jakie daje koronawirus.

Co się wtedy dzieje, czy ci ludzie są przenoszeni na oddział zakaźny?

– Nie – odpowiada dyrektor Kwiatkowski. – Na każdym oddziale mamy przygotowane izolatki. Chory jest do niej przenoszony, personel wchodzi do niego w ochronnym stroju. Tak jest do czasu przysłania z laboratorium wyniku. Jeszcze nie mieliśmy przypadku, by był to wynik negatywny, a w ogóle takich sytuacji było tylko kilka, do policzenia na palcach jednej ręki.

Dyrektor zapewnił, że w całej placówce panują rygory dotyczące personelu, tak by nie przenieść wirusa do szpitala głównego. Oraz że nawet, jeśliby liczba zakażonych się zwiększyła, to każdy lekarz i każda pielęgniarka umie podłączyć respirator, gdy zajdzie taka potrzeba. W dodatku, zgodnie z przewidywaniami, po świętach zmniejszyła się absencja pośród personelu. Z 14 proc. spadła do poziomu ok. 10-10,5 proc.

Stanisław Kwiatkowski nie kryje podziwu dla zaangażowania, profesjonalizmu i stale rosnącego doświadczenia całej załogi oddziału zakaźnego, która bezpośrednio jest zaangażowana w leczenie osób zakażonych. – Kłaniam im się do samej podłogi, proszę, przekażcie to w swoich mediach – powiedział do dziennikarzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.