Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dyrektor szpitala Stanisław Kwiatkowski powiedział nam, że te dwie osoby (z naszych informacji wynika, że ojciec i brat 21-latka) zostały przyjęte na oddział zakaźny dwa dni temu. Pobrano od nich materiał do badań; wyniki z laboratorium przyszły w czwartek.

– Obaj nadal są pod opieką naszych lekarzy – dodał Kwiatkowski.

Dyrektor poinformował również, że szpital przygotowuje się do rozszerzenia oddziału zakaźnego na wypadek zwiększonej inwazji groźnego wirusa.

– Aktualnie nie ma takiej potrzeby, jednak musimy być przygotowani na każdą ewentualność i wdrożyć nowe procedury - wyjaśnił dyrektor Kwiatkowski.

Przypomnijmy, że 21-letni student zakaził się od kogoś z kolegów na swojej uczelni w Łodzi. O takiej możliwości dowiedział się, kiedy już wrócił do rodzinnego domu i od razu został odizolowany w oddzielnym pokoju i poddał się rygorom surowej kwarantanny. Kiedy poczuł się źle, zgłosił się na oddział; w poniedziałek wynik testu potwierdził u niego obecność COVID-19.

Stan pacjenta był na tyle dobry, że po dwóch dniach lekarze zdecydowali, że może wrócić z oddziału do kwarantanny domowej.

Także w poniedziałek przyszedł pozytywny wynik po badaniach kobiety z pow. płockiego. Ona także leczona jest w izolacji domowej, jej stan jest dobry.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.